Ale myśmy jeszcze żadnego ruchu nie wykonali, prócz otwarcia drzwi! Najgorsze było potem - zaklinowaliśmy się w ciasnych uliczkach i było coraz ciaśniej. Panowie pomogli, powiedzieli jak jechać, co prawda był zakaz wjazdu, ale zadziałało :)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie