To zwierzę jechało przed nami przez kilkadziesiąt kilometrów. Do samochodu przywiązane było za rogi i na każdym zakręci ślizgało się na boki. Dobrze że nie załatwiało swoich potrzeb fizjologicznych w czasie jazdy...
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie