Świetne. A co do Budapesztu, ja mam do niego stosunek ambiwalentny, za każdym razem, jak w nim byłam, to jakaś trauma, ale jeszcze się nie zraziłam. Nie tak na amen ;)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie
Piekna noc ...