Faro w Portugalii. Przyjaciele z Portugalii zaprosili mnie na zwiedzanie tego miasta. Zaprosili do mieszkania i uraczyli świeżymi ostrygami. Nie potwierdzam tego że jest to afrodyzjak. Szybko zmożył mnie sen. Fotkę zrobiłem z wieży katedry.
Iście pocztówkowe ujęcie :)))))) Temat jak dzwon - dobre określenie :D
Afrodyzjak... hmmm... to z reguły nie działa :) Ostrygi, imbir, lubczyk... masę rzeczy określają afrodyzjakiem... Np Koreańczycy nacinają kapelusz pieczarki w krzyżyk, kładą ją nóżką do góry na grillu. W odwróconym kapeluszu zbiera się woda. Wypicie jej - według ich kultury - dodaje "man power" ;)
Tak naprawdę - najlepszym afrodyzjakiem jest.. Ta Druga Osoba :)
PS. zastanawia mnie, czy kiedykolwiek ten dzwon czyszczą... ;)
Afrodyzjak... hmmm... to z reguły nie działa :) Ostrygi, imbir, lubczyk... masę rzeczy określają afrodyzjakiem... Np Koreańczycy nacinają kapelusz pieczarki w krzyżyk, kładą ją nóżką do góry na grillu. W odwróconym kapeluszu zbiera się woda. Wypicie jej - według ich kultury - dodaje "man power" ;)
Tak naprawdę - najlepszym afrodyzjakiem jest.. Ta Druga Osoba :)
PS. zastanawia mnie, czy kiedykolwiek ten dzwon czyszczą... ;)