byłam tam w 1994 r. prócz ładnych, współcześnie urządzonych wnętrz, wszędzie snuły się koty, Pisarz był ich miłośnikiem, więc w muzeum z racji uwiarygodnienia miejsca, hodowano dalej kilkadziesiąt kotów....miauuu......
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie