Terminal portu lotniczego w Ilulissat. Nie ma żadnej kontroli paszportowej, natomiast pojawił się celnik, który pytał pasażerów o przywożony alkohol i papierosy (są one bardzo drogie na Grenlandii).
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie