Fajnie jest być zaproszonym,bo i zjeść można i wypić,ale najgorzej chyba z kupnem prezentu ślubnego.
Kiedyś to było kolejne żelazko,czy pościel...a dzisiaj?....:-)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie