Kilka godzin wcześniej przemokliśmy do suchej nitki dojeżdżając tu rowerami. Wieczór, może bardziej noc wynagrodziły nam stanie z rowerami pod okapem stodoły przez 1,5 h. Czekaliśmy aż przestanie padać i nie przestało. Zatem ruszyliśmy do oazy ze zdjęcia:)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie