a to Chalki, jedna z dziwniejszych przygód jaką mieliśmy. Wyspa malutka, 4 km, z miasteczkiem totalnie zblazowanych Greków. NIe było zupelnie co tam robić. Wsiedliśmy na malutki prom na Rodos
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie