ale kolorowe banany. Zaraz bym wszystkich popróbował. Ostatnio będąc w Weronie, jadłem chyba z dziesięc różnych rodzajów i kolorów oliwek wielkości śliwek (trzeba uważać na pestki). Były niesamowicie dobre. Tych bananów też chętnie bym popróbował :)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie