Przypomniały mi się widoki z Sycylii. W naszym miasteczku takie panie chodziły do sklepu w fartuchu prosto z kuchni..... to ja po kilku dniach na pidżamę zakładałam polarek i też do sklepu biegłam jak miejscowa ;o)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie