Płaci się jak chyba w całej Tunezji tzw. "za fotografowanie" - nie pamiętam ceny, ale nie drogo. Jak dostanie się bilecik z aparacikiem to wtedy do woli można pstrykać oprócz rządowych miejsc.
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie