milanello80: jakieś plastikowe grzybki. Wszędzie stały. W innych miastach też takie rzeczy się zdarzają, gdzieś widziałem różnokolorowe krowy (chyba w Monachium).
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie