"Organizm siada..." jak zwykł cytować nasz kolega odbiło sie echem, jękło, zasiadło pośród nas i zapachniało Ben-Gay'em. Pod koniec naszej wyprawy prawie wszystko Ben-Gay'em pachniało ale organizmy były szczęśliwie "siadniete"...
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie