WłochyPalazzo Comunale

Podróż: W podcieniach czerwonego miasta
Miejsce: Bolonia, Włochy, Europa

Komentarze

  1. pt.janicki
    pt.janicki (18.09.2010 23:25)
    ...były głosy, żeby na politechniki wprowadzić łacinę, ale za moich czasów tak się nie stało...
  2. kubdu
    kubdu (19.09.2010 22:52)
    Ja miałam w liceum. I niewiele z tego dobrego wynikało.
  3. pt.janicki
    pt.janicki (20.09.2010 18:24)
    ...no, przynajmniej dostatecznie...
  4. kubdu
    kubdu (20.09.2010 23:14)
    A ulubiona sentencja mojego nauczyciela Repetitio est mater studiorum w przypadku nauki łaciny się sprawdzała. Ale gdzie mi tam wtedy w głowie uczenie się.
  5. pt.janicki
    pt.janicki (21.09.2010 0:02)
    ...musieliśmy Kubdu do podobnych szkół chodzić. W mojej co prawda nie było łaciny (to znaczy była dla elit humanistów), ale też w głowie nauka nie była na pierwszym miejscu...
  6. city_hopper
    city_hopper (31.10.2010 19:09)
    Ten napis jest prosty ... ale bywają ciekawsze ;-)
  7. city_hopper
    city_hopper (31.10.2010 19:10)
    Tak czy inaczej postać z pomnika wydaje się grozić ;-)
  8. lmichorowski
    lmichorowski (19.01.2011 22:00)
    Trochę dziwi mnie to sformułowanie " Divus Petronius" - wszak dotyczy ono chrześcijańskiego biskupa Bolonii - św. Petroniusza. Był on najprawdopodobniej rzymskim urzędnikiem, który udał się do Palestyny i odwiedzał święte miejsca. Pod wpływem podróży został duchownym, a około 432 roku został biskupem Bolonii. Ale nie jestem biegły w łacinie (uczyłem się jej ponad 30 lat temu). Może "divus" ma też i inne znaczenie niż "boski"?