Tu również lubię wracać. Ostatni raz w maju 2008 było jeszcze zimno jak diabli i padał w nocy śnieg. Było około -5 C, ale bardzo wiało. Porządna czapka, szalik i rękawiczki przydały się - tylko obsługa aparatu i statywu była trudniejsza :)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie