oddala się od nas dziadulek - sprzedawca sera owczego...kręciliśmy się po okolicy, mijaliśmy go kilka razy, aż w końcu wzięliśmy go na stopa...nasze autko pachniało serem jeszcze z godzinę po jego wyjściu
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie