-
-
- Jeszcze na temat łańcuchów. O ile mnie pamięć nie myli, ten słoń został odratowany z niewoli, ktoś go sobie chyba trzymał jako zwierzę pomocne np. przy oraniu pola. Stąd te łańcuchy - wrosły mu w kark, co zresztą chyba widać na zdjęciu. Ogólnie to rząd Sri Lanki dba, by nie wykorzystywać słoni do celów innych niż turystyka, ale bywa i tak, że ktoś przywłaszcza sobie osierocone dzikie słoniątko pałętające się po polu.
-
Komentarze
-
Te łańcuchy robią raczej przygnębiające wrażenie...
-
Owszem, ale zostałam uświadomiona, że słonie tego nie zauważają. Ciężko mi było w to uwierzyć dopóki nie dotknęłam jego skóry - jak kamień. Lankijczycy kochają słonie i myślę, że mimo biedy dobrze się nimi zajmują (każdy słoń w niewoli musi być "zatwierdzony" przez rząd, nie ma tu samowoli).
