Dobre, ja też w Palmyrze dostałam udaru (drugi raz podczas tej samej podróży, lub też nawrotu:) - tyle że głupie 35 lat wcześniej... To musi się chyba roznosić w powietrzu, jakaś bakteria czy co...?
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie