O ile Słońce w ogóle nie wschodziło, to Księżyc krążył widoczny przez cały czas na firmanencie. Rano zniżał się muskając dachy odległych budynków by niczym odbita od nich piłka znów wznosic się ponad góry.
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie