Komentarze

  1. pt.janicki
    pt.janicki (01.08.2013 16:40)
    ...a rozchodnik i rozchodniak, to to samo?...
  2. slawannka
    slawannka (02.08.2013 17:39)
    Rozchodnik to ja wiem co to, a rozchodniak nie wiem!
  3. pt.janicki
    pt.janicki (02.08.2013 20:35)
    ...rozchodniak, to największa pułapka spotkania towarzyskiego ... :-) ...
  4. slawannka
    slawannka (02.08.2013 20:44)
    Nie chce mi się szukać w wikipedii... ;)
  5. pt.janicki
    pt.janicki (02.08.2013 21:00)
    ...bo to jest mniej więcej tak - całe spotkanie człowiek się trzyma i nawet w miarę potrzeby do dyskusji o rozchodnikach może się włączyć, aż przychodzi moment rozstania i wtedy pada hasło: " No to rozchodniaka!". Nie pada to hasło jednokrotnie, bo przecież spotkanie z dyskusją o rozchodnikach nie mogło być nieudane. Po stosownej liczbie odzewów niekoniecznie można znaleźć płaszcz małżonki, o wikipedii nie wspominając ... :-) ...
  6. slawannka
    slawannka (03.08.2013 14:58)
    OKi, teraz rozumiem, choć nie byłam nigdy w takiej sytuacji :) Dawniej się chyba mówiło - na odchodnego czy jakoś tak, ale nie jestem fachowcem od tej terminologi...
  7. pt.janicki
    pt.janicki (03.08.2013 15:09)
    ...a w ogóle, to szukanie po wikipedii gdy rozchodniaków trzeba pilnować, byłoby absurdem ... :-) ... !
slawannka

slawannka

Sława, czyli: www.jedziemynasycylie.pl