Komentarze do podróży Moja Sycylia - podróż samotna...
-
Cieszę się bardzo, Bobi i dzięki za wszystkie plusy, łącznie z tym dużym! Wędruj ze mną! Ja też tam chcę wracać, na razie robię to w ten sposób:)
-
Bellissimo! Bellissimo! Bellissimo!
Twoja podroz sprawila, ze chce pakowac walizki i wracac na Sycylie! -
Chcę tylko powiedzieć, że już wszystko jest dobrze, wszystkie zdjęcia się otwierają jak trzeba. Zapraszam do wspólnego wędrowania mimo pogody, atmosfery, nastroju, problemów - Sycylia jest dobra na wszystko:)
-
No więc chyba będzie dobrze. Chwilowo brak zdjęć z Monreale, ale wszystkie inne już są na właściwych miejscach. Straciłam niemałą ilość punktów, ale najważniejsze, że usunęłam chyba błąd. Teraz czeka mnie porządkowanie i wrzucanie na nowo zdjęć do Monreale...
Jak po drodze zrobi się awaria i wykasuje to co od kilku godzin robię, to ... mi sparo! -
No, to ja teraz zgłupiałam zupełnie... wylogowałam się i widzę, że zrobił się tutaj totalny bałagan... Zdjęcia się wyraźnie poprzesuwały, również te co przed chwilą wrzuciłam... Zrobię krok rozpaczliwy - wyrzucę zdjęcia z Monreale, bo tam się zaczyna błąd, niestety, razem z plusami :(, po czym wrzucę je na nowo (plusy spróbuję wpisać w komentarzu). Jak to nie pomoże, to dalej nic nie robię póki netguru nie zadziała...
-
O, nie można ich otworzyć strzałkami??? Czyli tylko ja je widzę bo jestem zalogowana??? To mi się nie podoba... Ja się do takich awarii chyba nigdy nie przyzwyczaję...
Może, jeśli to się samo nie naprawi, to wykasuję te felerne zdjęcia i wrzucę jeszcze raz... -
Czasami tak jest, może się naprawi. Ja już się przyzwyczaiłem do ciągłych awarii :(
Do tych zdjęć nie mogę się nijak dostać. -
No, to ja już nic nie rozumiem... Ja klikam w to zdjęcie (w miniaturkach), i otwiera mi się właściwe zdjęcie... Może dlatego że jestem zalogowana? Nie wiem, czy ma sens robić to co teraz robię - rozwijać dalej opowieść - a co jeśli znów się popsuje?
Ten ptak to ostatnie zdjęcie z Monreale, on mi asystował kiedy jadłam pizzę, ale nie chciał kawałka... może dlatego że pizza była taka sobie... Na Sycylii lepiej smakować penne, specjalistami od pizzy to oni nie są... -
sorry, nie kot, tylko jakiś ptak :) klikam np. na zdjęcie w trzecim rzędzie i trzeciej kolumnie, a tam ptak :)
-
Zaraz - kot...? Nic nie wiem chyba o kocie - kota nie było w Monreale!!!
W Monreale jest błąd o którym pisałam wyżej, jest o 20 zdjęć mniej w miniaturkach niż faktycznie, dlatego lepiej poruszaj się strzałkami to zobaczysz (mam nadzieję!) wszystkie. Miniaturki pokazują tylko 21 zdjęć, podczas gdy jest ich 41... Ale kotem mnie zadziwiłeś! Zaraz sprawdzę o jakiego kota chodzi... może to czarny kot i bruździ? -
Chętnie obejrzę, chociaż już teraz te zdjęcia co są na dole otwierają się przypadkowo, klikam na szczegół katedry a tu kot :)
-
To cieszę się bardzo że chcesz powędrować po Sycylii ze mną:) Może moja opowieść pomoże Ci wybrać miejsca w które pojechać. Mnie co pewien czas nachodzi wielka tęsknota za Sycylią, nie taka chęć żeby pojechać, ale tęsknota, jak za bardzo bliskim miejscem... No i też pozostało tam masę miejsc których nie udało mi się zobaczyć, lub które odłożyłam na potem!
Dzięki Voyager za wielkiego plusa i zapraszam na wędrowanie - dziś przybędzie tutaj Corleone i Cefalu a jutro już Trapani i Erice:) (o ile netguru nie narozrabia znowu-:) -
też byliśmy na Sycylii w 2005 roku, to super miejsce, na pewno tam wrócę, bo jeszcze dużo pięknych miejsc nie widzieliśmy.
-
A, i dzięki za dużego plusika, Rebelko!!!
-
Dziękuję, Rebelko! Dziś dam dwa dni z podróży, bo wczorajszy niestety zniknął :( Ja, Bliźniak, organicznie nie lubię robić czegoś dwa razy, ale nic na to nie poradzę! Więc dziś będzie Corleone i Cefalu, powolutku, po troszeczkę, i mam nadzieję, że już nic nie zniknie!
-
pod wrażeniem stawiam plusa i czekam na ciąg dalszy ;)
-
O! Widzę, że po przerwie w działaniu Kolumbera znikło to co wysłałam rano!
-
Zanim dodam jutro Corleone, chcę zwrócić uwagę że w 2 dniu, Monreale, nie pokazują się wszystkie miniaturki zdjęć, nie wiem dlaczego, zdjęć powinno być 41, jest jakiś błąd. Te zdjęcia tam są i można je oglądać posuwając się strzałkami, ale nie pokazują się w miniaturkach... Zgłosiłam problem do Kolumberków... A więc, kto ciekaw Monreale, radzę pokombinować żeby zobaczyć wszystko!
-
Jeszcze Nikatie, dzięki za wielkiego plusa!
-
Krystina i Smyczek, dziękuję za duże punkty na podróż! :)
-
:)) to dla Smyczka, Krystyny i Agnieszki!
-
nie wytrzymałam i przeczytałam, bo potrzebowałam pozytywnej energii i poprawienia nastroju, a w Twoich tekstach i zdjęciach można takowe skarby znaleźć :) :) :)
-
przeczytałam, pooglądałam i i też chę tam jechać
-
Zdjęcia na deser,znaczy na wieczór.....zostawiam.
-
Do pracy się spóźnię, ale Monreale i drugi dzień już jest:) Nie wiem tylko dlaczego pokazuje się znacznie mniej miniaturek niż jest faktycznie zdjęć, no ale może to potem się samo naprawi. Miłego oglądania - i do jutra w Corleone:)
-
Agnieszko, czy to znaczy, że przeczytasz dopiero jak będzie w całości? No dobra, tylko nie zapomnij:). Ale te odcinki czasami będą i tak długości całej podróży... Radziłabym, czytać odcinki, a potem całość:)
Iwonka, widzę że lubisz północ, przydałby Ci się psi zaprzęg:) Trzymam kciuki! Realizacja marzeń to chyba to co nas uczłowiecza:) -
już tu gdzieś pisałam, więc nie chciałam się powtarzać wybieram się na samą północ Norwegii - Nord kapp, Lofoty. Trasa pierwotnie miała prawie 9.000km, dlatego trudna czasowo, logistycznie i finansowo.
-
Slawannko a ja ciekawe teksty, nawet jeśli są baaaaardzo długie, lubię czytać od deski do deski :) Za serialami nie przepadam ;) Ale Twój pierwszy odcinek już zapowiada, że warto poczekać na ciąg dalszy :) Więc cierpliwie poczekam na całość i za dwa tygodnie któregoś lipcowego, deszczowego wieczoru przeniosę się marzeniami na Sycylię :) :) :)
-
Iwonka, dzięki za plusikowanie i miłe uwagi! Na samym końcu znajdą się też uwagi praktyczne, adresy itp. No i trzymam kciuki za Twoją wyprawę!!! Nie pytam, dokąd, bo powiesz jak uznasz za stosowne:)
-
tak, czekamy na dalsze etapy podróży. Szczegółowe opisy podróży, uwagi i przemyślenia też są ważne i mogą się okazać przydatne. Podziwiam, że tak sama się wybrałaś.
Ale najbardziej gratuluję Ci tego, że udało się zrealizować 5 letnie plany. Ja wkrótce wyjeżdżam na wyprawę, którą planuje od 10 lat! Mam nadzieję, że w końcu wypali. Najgorzej jak coś w człowieku siedzi, nie wiadomo co... -
Iwonka i kazikss, dzięki za pierwsze duże plusy! To mnie stawia w sytuacji baaaardzo poważnej nie mogę zawieść Waszych oczekiwań:)
-
No, to będziesz miał, zfieszaq do czego wracać:)
-
ale ja wtedy będę w pracy:-(
-
To nie będzie to! A kysz, nie kuś! :) Jeszcze tylko kilka godzin i będzie drugi dzień:)
-
a jakby tak dwa tygodnie zrobić w jeden?:-)
-
Cieszę się, więc wypróbujemy:) Codziennie będzie jeden dzień, czyli masz czytania na 14 dni:) Chciałam nawet zacząć od piątku, żeby się dni tygodnia pokrywały, ale - nie wytrzymałam:)
-
mnie tam literki szczególnie nie przerażają:-)
-
Nie bój żaby, będzie stanowczo za dużo:)
-
mało! nawet jak na początek:-)
-
Pospieszyłeś się mocno z tym plusem, a co będzie dalej? :))) Dziękuję i zapraszam do wspólnej wędrówki!
-
Fajny pomysł, i fajny trip
-
Długo myślałam, tworząc tę podróż, co zrobić, żeby ułatwić jej przeczytanie i obejrzenie. Jest do przeczytania dużo, a nawet bardzo dużo, i nie chciałabym usuwać wiele, bo tak informacje, jak i wrażenia i przeżycia, a także i zdjęcia chyba warte są poznania i mogą się komuś przydać. Ale co zrobić, żeby ogrom materiału nie odstraszał...? Tego się nie da w żaden sposób przeczytać ani obejrzeć na raz.
No i przyszło mi do głowy, że tak jak na Sycylii pisałam moje wrażenia w blogu dla rodziny i przyjaciół codziennie, tak tutaj mogę tę podróż podzielic na dni, i codziennie wrzucać zapiski z kolejnego dnia. To trochę tak, jakbym jechała jeszcze raz i jeszcze raz dzieliła się na bieżąco wrażeniami. Mnie się ten pomyśł podoba, nie wiem jak Wam?
Z pewnością ułatwi, tym którzy będą mieli ochotę ją śledzić, w dozowaniu sobie wrażeń - no i czasu. A więc w drogę, zaczynamy! :)