Komentarze do podróży Moja Sycylia - podróż samotna...

  1. slawannka
    slawannka (03.07.2009 16:22)
    No, więc, dlatego ja, łagodna jak baranek malamutami szczuję, a nie jakąś inną bestią:) To trochę jakby kotem szczuć:)
    W latach 90 faktycznie niewiele ich było, w Polsce pierwszy się pojawił w 1985.
    Popatrz, jak masz ochotę www.chey.sla-w.com
  2. zfiesz
    zfiesz (03.07.2009 15:57)
    uwielbiam malamuty! poza tym one raczej niegroźne chyba są? pamiętam jak kiedyś po zaliczeniu jakiegoś egzaminu, szliśmy sobie moniakiem w sopocie dobrze... hmmm... zrelaksowani;-) to było jeszcze w latach 90. i malamutów dużo nie było, a ja zawsze je uwielbiałem... no i idzie jakiś starszy facet z jednym takim pięknym. długo się nie zastanawiając (zbyt 'zrelaksowany' byłem;-) padłem przed nim na kolana i wytargałem go na wszystkie strony! trochę powarczał, ale zębami nawet nie kłapnął! chyba mu się podobało:-p
  3. slawannka
    slawannka (03.07.2009 15:49)
    Nie warczeć mi tu bo malamutami poszczuję! -:)
  4. zfiesz
    zfiesz (03.07.2009 14:07)
    wrrrrrr!!! ]:->
  5. marcinjmackowicz
    marcinjmackowicz (03.07.2009 14:05)
    Zfiesz Ty brutalu:P
  6. slawannka
    slawannka (03.07.2009 14:04)
    No chyba się nie przyczepiłeś, ale ja i tak wolę się zastrzec-:)
  7. zfiesz
    zfiesz (03.07.2009 13:49)
    ależ sławo! czy ja się kiedykolwiek, do czegokolwiek przyczepiłem?!?!:-)
  8. slawannka
    slawannka (03.07.2009 13:38)
    Tym co do mnie piszą i pytają o sprawy praktyczne, ceny itp odpowiadam - na końcu będzie odcinek poświęcony dokładnemu wyliczeniu kosztów, będą tam adresy, informacje przydatne i wszystko czym tylko mogę komuś pomóc. Na razie w poszczególnych punktach są linki do miejsc gdzie mieszkałam. Cierpliwości - calma! :)
  9. slawannka
    slawannka (03.07.2009 13:36)
    Zfieszu, ale się nie czepiaj że zdjęcia z Etny jeszcze nie mają podpisów, rany, już się rozdwoiłam, a i tak nie daję rady zrobić wszystkiego na raz;)
  10. slawannka
    slawannka (03.07.2009 13:35)
    Krysiu, ale obiecaj że przeczytasz:)
  11. bkrystina
    bkrystina (03.07.2009 13:24)
    Moja ciekawość jest silniejsza i juz oglądam zdjecia a czytanie zostawiam na później. (Piękne)
  12. slawannka
    slawannka (03.07.2009 10:30)
    Wygląda na to że się poprawiło i Katania działa OK, Etna - zdjęcia zaledwie dodane, nie podpisane, będzie więcej punktow (potem). Pozdrawiam wszystkim i wspaniałego wędrowania (tu czy gdzie indziej;) życzę!
  13. slawannka
    slawannka (03.07.2009 9:56)
    Ja już nie wiem - zdjęcia znów szaleją... Proszę nie komentujcie na razie zdjęć z Katanii bo już raz musiałam je wykasować, razem z punkcikami, a teraz znów jest źle...
  14. slawannka
    slawannka (02.07.2009 22:24)
    Zfieszaku - po pierwsze, oczywiście możesz oglądać zdjęcia!!! Ja tylko tak z czystej ciekawości pytałam:) I cieszę się bardzo, że czytasz, bo wszyscy tylko zdjęcia i zdjęcia, a nikt nie nawiązuje do tekstu... Na przykład, Corleone...

    Po drugie, za wyżywanie się na zdjęciach wielkie dzięki! To wielka frajda!

    Po trzecie, co do marudzenia subiektywnego, to z pewnością masz rację... W galerii był oddzielnie cały dziennik podróży, a przy zdjęciach informacje. Dziennik wcale niekoniecznie przekazywał informacje sensowne na temat tego co widziałam, często były to tylko moje zapiski z tego jakie kolejne szaleństwo zrobiłam, napisane wieczorem, przed padnięciem. A ja w tej relacji chcę przekazać i jedno i drugie... Raczej przerobić - pewnie tak.

    Albo umówić się, że bold to mądre gadanie, a italik to to co mi w głowie gra, jakby dwie osoby gadały. Taka schizofrenia... I czasem, fakt, że i jedno i drugie gada o tym samym...
    Ja to klecę, i klecę odkąd wróciłam, i pewnie będę to układać do końca moich dni...

    No i to ostatnie - a co ja poradzę że nie pasuję do tego co mam w dowodzie? A może tam jest jakaś pomyłka?...
  15. zfiesz
    zfiesz (02.07.2009 22:08)
    acha... ja merytorycznie wypowiadał się nie będę... poza 'ochami' i 'achami' niewiele mogę od siebie wnieść, bo sycylia to dla mnie zdecydowana egzotyka:-)

    a krytycznie... bo wiem, że ty akurat krytyki się nie boisz:-) ...trochę mnie wkurzają te powtórzenia. najpierw zajawka, a później to samo w tekście. albo daj sobie z nimi spokój, albo trochę je przerób. ale to tak subiektywnie tylko sobie marudzę;-)
  16. zfiesz
    zfiesz (02.07.2009 22:06)
    oczywiście, że czytam sławo! właśnie nadrobiłem wszelkie zaległości. a że nie pozwalasz plusować do końca opowieści, to chociaż na zdjęciach się wyżyję:-)

    nie zrozum mnie źle... nie chcę cię urazić... na fotkach wygląda, że osiemnastkę miałaś już jakiś czas temu. a zachowujesz się jak szurnięta nastolatka!:-) też chcę, żeby mi tak zostało!:-)

    mogę dalej oglądać zdjęcia?:-p
  17. slawannka
    slawannka (02.07.2009 20:18)
    Dlatego oni wciąż jeszcze potrafią bez szemrania zaakceptować różne sytuacje na które my byśmy się burzyli, bo im się wydaje, że inaczej po prostu się nie da.
  18. polosky
    polosky (02.07.2009 18:13)
    mi idzie ciezko z Sycylijskim:), jak mawia mój s.
    Gomorra tylko w orginale! miałam wielka przyjemnosc rozmawiać z 80 letnim dziadkiem, z rodziny. Opowiadał mi, ze kiedys dla nich ta cała Cosa Nostra była tak naturalna, jak to ze trzeba chodzic do pracy czy szkoły!
    niesamowite rzeczy.
  19. slawannka
    slawannka (02.07.2009 16:53)
    A mnie się podoba bardzo ich odrębność. Włochy to niezwykle specyficzny kraj, tam niemal wszyscy są dwujęzyczni, nie tylko na Sycylii. Mnie się podoba że ludzie szanują swoją przynależność. Oni - Sycylijczycy byli wciąż pod jakimiś zaborami, a w końcu ci co ich mieli bronić - Cosa Nostra - stali się ich głównym prześladowcą. Dlatego oni w tym wszystkim są trochę nieufni, trochę pogubieni, ich podwórka są piękne, ale już ulica niby niczyja...Ale za to wyspa i słońce własne więc to wszystko tam się tak kotłuje.
    Tak, znam dobrze włoski. Sycylijskie dialekty rozumiem lepiej niż napoletano (niestety, Gomorrę musiałam oglądać z tłumaczeniem) czy romano. Co nie znaczy oczywiście, że rozumiem głęboki dialekt, to nie.
    Magda, po dwu latach zobaczysz że to co zrozumiałaś po 2 miesiącach to było jak ziarenko piasku... Zazdroszczę Ci tej możliwości poznawania tamtego świata...
  20. polosky
    polosky (02.07.2009 16:44)
    ja taka mundra jestem bo mam tam mase znajmych i przyszłą rodzinę....
    wiem o czym mówisz....
    mnie najbardziej rozbawiłao imię.... Eugenio. ale własnie wspomniany już Gaetano (gajetano), Rosalinda....
    wszystkie kojarzyły mi sie z telenowela:))
    podoba Ci sie flaga Sycylii? mnie przeraza:)
    mówisz po Włosku? jeśli tak, to jak rozumiałaś sycylijski- mój Sebastiano za każdym razem podkreśla ze to zupełnie inny język i w samej Messinie jest 10 dialektów ...
    strasznie mnie zawsze śmieszyło to jak oni walcza o swoją odrebność....
    dopoki tam nie pojechałam... faktycznie, maja swoj jezyk, godło...
    mi bylo ciezko zrozumieć. ale po2 miesiacach już łapię. :))) Saluti
  21. slawannka
    slawannka (02.07.2009 15:56)
    Imiona? Nie... Wiesz, minus samotnego podróżowania, szczególnie osoby nieśmiałej jest taki, że dość trudno nawiązuje się jakieś znajomości. Ragazzi, bez problemu, ale jak jesteś dinozaurem - pewnie nie znasz tego, bo jesteś młodziutka:). A więc, ja tam wymieniłam z niektórymi ludźmi parę zdań, ale na jakąś dłuższą pogawędkę czy znajomość nie było okazji - a bardzo żałuję...
  22. polosky
    polosky (02.07.2009 14:08)
    ja tez nie! to by bylo chyba nie do wybaczenia...
    sami mnie zaprowadzili. znajmy, Gaetano, chcial sie pochwalic, ze wie co to Kiełbasza Krakoszka :D
    wchodze do sklepu a tu.....wala na mnie z regalow i lodówek....parówki z Morlin...Kiełbasy...pasztety podlaskie....i makarony!!!!!!!!!!!!!!! powaliło ich...makarony do Wloch wysylają.

    zwrocilas uwagę jak śmieszne imiona maja Sycylijczycy?
  23. slawannka
    slawannka (02.07.2009 14:05)
    Za zaproszenie dzięki:) Uważaj, bo jak się Kolumberowcy zwalą, może być problem:)
    Ale powiem Ci, czego jak czego, ale polskich sklepów to ja w Palermo nie szukałam:)
  24. polosky
    polosky (02.07.2009 13:58)
    przepraszam ze w 2 postach. w Palermo, moze widzialas juz polski sklep?
    mozna sobie nawet pasztet podlaski zjesc, jak ktos juz ma dosc tej "nudnej wloskiej kuchni" :)))))
  25. polosky
    polosky (02.07.2009 13:57)
    zapraszamy, Catania, Taormina....to nasze rejony. moj przyszły tesc prowadzi spora knajpe w sam raz na zjazd kolumberów z Polski:)))
    Moj Seba uciekal z S, bo wlasnie placic nie chciał. Teraz podobno jest juz lepiej niż bylo nawet 2 lata temu...
    aktualnie kursuje: Mallorca Warszawa Palma de Mallorca, wiec jesli ktos potrzebuje przechowanie na ktorejs z pieknych wysp- prosze pisać. nikt nie zostanie bez pomocy :)
  26. slawannka
    slawannka (02.07.2009 13:44)
    Witaj, no, powiem, zazdroszczę, może nie męża -:) ale Sycylii... Przeniosłabym się tam chętnie na stare lata:)
    Dla mnie właśnie zachód to jest to...
    Oj, zmienia się, to fakt. Są ludzie którzy nie płacą pizzo i jest ich coraz więcej, jeśli to możliwe, to znaczy, że idzie ku dobremu...
  27. polosky
    polosky (02.07.2009 10:53)
    wiesz ile miałam zalatwiana przy przygotowaniu ślubu....papiery w polsce i we wlochech, normalnie masakra.
    Wracam na Sycylie we wrzesniu. Milo sie czyta to sprawozdanie, bo tej czesci wyspy w zasadzie nie znam, moze troszke Palermo.

    po drodze, na trasie wjazdowej z Corleone do Palermo jest most, w zasadzie nie pamietam czy nad rzeka czy nad torami....obok mostu...wielka wyrwa, dziura o srednicy z 10m.....
    tak wlasnie Cosa Nostra zalatwila jakiegos polityka z 10 lat temu. Moj Sebastiano mi pokazywał jeszcze jakas ulice w Palermo ze sladami po kulach....
    dobrze ze sie tam u nich zmienia.:)
  28. voyager747
    voyager747 (02.07.2009 10:43)
    No to ładnie się zakręciłaś, a aj pytam gdzieś Ty była :)
  29. polosky
    polosky (02.07.2009 10:41)
    zabieram sie za czytanie.
    ostatnie 2 miesiace bylam na Sycylii... tu bedzie moj 2gi dom, a w zasadzie to juz jest. W Catanii, mieszka rodzina mojego przyszłego meza- rodowitego Siciliano:)
    zdjecia super! do zobaczenia na zboczach Etny! Ciao Bella!
  30. slawannka
    slawannka (02.07.2009 8:51)
    Snickers, Zfierzaq, Duzinek, Voyager dzięki za plusiki i komentarze!
  31. slawannka
    slawannka (02.07.2009 8:50)
    Dziś tu się zrobił niezły bałagan, zdjęcia się nie te otwierają, nie wszystko skończone, postaram się posprzątać po południu no i dodać następny dzień, pozdrawiam wszystkich:)
  32. rebel.girl
    rebel.girl (01.07.2009 21:07)
    wracam na mały relaks ;)
  33. slawannka
    slawannka (30.06.2009 22:44)
    Magari, te lo auguro:)
    Czytaj, czytaj! Może kiedyś Ci się przyda żeby wybrać gdzie pojechać żeby obejrzeć to co najsmakowitsze a nic nie uronić:)
    Dzięki, Duzinku, Krystyna, Voyager, Agnieszka, Fiera za wspólne wędrowanie dzisiejsze, jeśli kogoś pominęłam, przepraszam ale ... angina i takie tam...
    Jutro raczej dodam kolejny odcinek później, po południu albo nawet wieczorem - robota!
  34. duzinek
    duzinek (30.06.2009 19:49)
    Witam slawannko, czytam relację na bieżąco, choć nie zalogowana. Sycylia to dla mnie wciąż ziemia obiecana. Ślicznie gdzieś pisałaś o koszu i owocach. Ja zaledwie powąchałam aromatu Sycylii, dlatego Chłonę Twoją relację z nadzieją, że zobaczę kiedyś to wszystko na własne oczęta - chissa, magari un giorno....
  35. slawannka
    slawannka (29.06.2009 18:53)
    Zapraszam Paulino:)
  36. pipp
    pipp (29.06.2009 18:26)
    wowowowowowow! pięknie
  37. slawannka
    slawannka (29.06.2009 17:09)
    z dumy nie:)
  38. voyager747
    voyager747 (29.06.2009 16:58)
    :) lecz się porządnie !
  39. slawannka
    slawannka (29.06.2009 16:57)
    Ja normalnie umieram nie tylko na ból migdałka, ale przede wszystkim z dumy! :)
  40. voyager747
    voyager747 (29.06.2009 16:54)
    Na pierwszej stronie, gratulacje !!!!
  41. slawannka
    slawannka (29.06.2009 16:30)
    Podróż życia tak... absolutnie tak. Były dwie podróże życia, druga się pojawi za jakiś czas:) A następne przede mną, o ile nie zemrę - jedno co mnie przy życiu trzyma to fakt, że dziś odbieram skuterek z serwisu:)
  42. mimbla.londyn
    mimbla.londyn (29.06.2009 16:26)


    ...ale musze przyznac ,ze Sycylia to prawdziwa podroz zycia...



    Zdrowka zycze : )


  43. mimbla.londyn
    mimbla.londyn (29.06.2009 16:25)
    Ani sie waz umierac ! ; )

    Jeszcze 1000ce podrozy czeka : )
  44. slawannka
    slawannka (29.06.2009 16:21)
    Droga Mimblo, mam nadzieję, że każdemu tłumaczysz oddzielnie:) Dzięki temu masz okazję odbywać tę drogę trzykrotnie!
    Pozdrowienia dla fanów:)
    umierająca na anginę Slawannka
  45. mimbla.londyn
    mimbla.londyn (29.06.2009 16:16)


    Droga Slawannko : )

    Poniewaz ,z najwieksza przyjemnoscia, MUSZE czytac Twoja podroz w 2 jezykach ; )
    mam dla Ciebie zapewnienie od 3 firmowych fanow - codziennego uczestniczenia
    w kolejnym etapie...
    Nieopatrznie im pokazalam Twoja Sycylie ; )

    Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za tak podane, przygotowane i opisane wrazenia
    i emocje z podrozy : )

    Mimbla
  46. slawannka
    slawannka (29.06.2009 11:11)
    Dziękuję, Agnieszko! Zastanawiałam się nad podzieleniem tej relacji na oddzielne podróże, ale to byłoby nie fair, według mnie, dlatego niech będzie Sycylia jako epopeja, Sycylia ogromna, Sycylia niezwykła:). Wędruj ze mną dalej!:)
  47. sagnes80
    sagnes80 (29.06.2009 10:56)
    Sławo tak naprawdę każda część zasługuje na wielkiego plusa :) ale, że mozna dać tylko jednego to oddam go jednak na zakończenie tej wspólnej wędrówki :) piękna reacja :)
  48. marcinjmackowicz
    marcinjmackowicz (27.06.2009 19:54)
    Obiecuje być stalym gościem:))
  49. slawannka
    slawannka (27.06.2009 19:49)
    Marcin - wielkie dzięki, i miłego wędrowania, a jutro dalsza porcja:)
  50. marcinjmackowicz
    marcinjmackowicz (27.06.2009 19:45)
    Echhh słów brakuje:))) jak na razie dziennik przeczytałem..czas na zdjecia i oczekiwanie na reszte:))))
    super:)