Komentarze do podróży Moja Sycylia - podróż samotna...
-
uwielbiam malamuty! poza tym one raczej niegroźne chyba są? pamiętam jak kiedyś po zaliczeniu jakiegoś egzaminu, szliśmy sobie moniakiem w sopocie dobrze... hmmm... zrelaksowani;-) to było jeszcze w latach 90. i malamutów dużo nie było, a ja zawsze je uwielbiałem... no i idzie jakiś starszy facet z jednym takim pięknym. długo się nie zastanawiając (zbyt 'zrelaksowany' byłem;-) padłem przed nim na kolana i wytargałem go na wszystkie strony! trochę powarczał, ale zębami nawet nie kłapnął! chyba mu się podobało:-p
-
Nie warczeć mi tu bo malamutami poszczuję! -:)
-
wrrrrrr!!! ]:->
-
Zfiesz Ty brutalu:P
-
No chyba się nie przyczepiłeś, ale ja i tak wolę się zastrzec-:)
-
ależ sławo! czy ja się kiedykolwiek, do czegokolwiek przyczepiłem?!?!:-)
-
Tym co do mnie piszą i pytają o sprawy praktyczne, ceny itp odpowiadam - na końcu będzie odcinek poświęcony dokładnemu wyliczeniu kosztów, będą tam adresy, informacje przydatne i wszystko czym tylko mogę komuś pomóc. Na razie w poszczególnych punktach są linki do miejsc gdzie mieszkałam. Cierpliwości - calma! :)
-
Zfieszu, ale się nie czepiaj że zdjęcia z Etny jeszcze nie mają podpisów, rany, już się rozdwoiłam, a i tak nie daję rady zrobić wszystkiego na raz;)
-
Krysiu, ale obiecaj że przeczytasz:)
-
Moja ciekawość jest silniejsza i juz oglądam zdjecia a czytanie zostawiam na później. (Piękne)
-
Wygląda na to że się poprawiło i Katania działa OK, Etna - zdjęcia zaledwie dodane, nie podpisane, będzie więcej punktow (potem). Pozdrawiam wszystkim i wspaniałego wędrowania (tu czy gdzie indziej;) życzę!
-
Ja już nie wiem - zdjęcia znów szaleją... Proszę nie komentujcie na razie zdjęć z Katanii bo już raz musiałam je wykasować, razem z punkcikami, a teraz znów jest źle...
-
Zfieszaku - po pierwsze, oczywiście możesz oglądać zdjęcia!!! Ja tylko tak z czystej ciekawości pytałam:) I cieszę się bardzo, że czytasz, bo wszyscy tylko zdjęcia i zdjęcia, a nikt nie nawiązuje do tekstu... Na przykład, Corleone...
Po drugie, za wyżywanie się na zdjęciach wielkie dzięki! To wielka frajda!
Po trzecie, co do marudzenia subiektywnego, to z pewnością masz rację... W galerii był oddzielnie cały dziennik podróży, a przy zdjęciach informacje. Dziennik wcale niekoniecznie przekazywał informacje sensowne na temat tego co widziałam, często były to tylko moje zapiski z tego jakie kolejne szaleństwo zrobiłam, napisane wieczorem, przed padnięciem. A ja w tej relacji chcę przekazać i jedno i drugie... Raczej przerobić - pewnie tak.
Albo umówić się, że bold to mądre gadanie, a italik to to co mi w głowie gra, jakby dwie osoby gadały. Taka schizofrenia... I czasem, fakt, że i jedno i drugie gada o tym samym...
Ja to klecę, i klecę odkąd wróciłam, i pewnie będę to układać do końca moich dni...
No i to ostatnie - a co ja poradzę że nie pasuję do tego co mam w dowodzie? A może tam jest jakaś pomyłka?...
-
acha... ja merytorycznie wypowiadał się nie będę... poza 'ochami' i 'achami' niewiele mogę od siebie wnieść, bo sycylia to dla mnie zdecydowana egzotyka:-)
a krytycznie... bo wiem, że ty akurat krytyki się nie boisz:-) ...trochę mnie wkurzają te powtórzenia. najpierw zajawka, a później to samo w tekście. albo daj sobie z nimi spokój, albo trochę je przerób. ale to tak subiektywnie tylko sobie marudzę;-) -
oczywiście, że czytam sławo! właśnie nadrobiłem wszelkie zaległości. a że nie pozwalasz plusować do końca opowieści, to chociaż na zdjęciach się wyżyję:-)
nie zrozum mnie źle... nie chcę cię urazić... na fotkach wygląda, że osiemnastkę miałaś już jakiś czas temu. a zachowujesz się jak szurnięta nastolatka!:-) też chcę, żeby mi tak zostało!:-)
mogę dalej oglądać zdjęcia?:-p -
Dlatego oni wciąż jeszcze potrafią bez szemrania zaakceptować różne sytuacje na które my byśmy się burzyli, bo im się wydaje, że inaczej po prostu się nie da.
-
mi idzie ciezko z Sycylijskim:), jak mawia mój s.
Gomorra tylko w orginale! miałam wielka przyjemnosc rozmawiać z 80 letnim dziadkiem, z rodziny. Opowiadał mi, ze kiedys dla nich ta cała Cosa Nostra była tak naturalna, jak to ze trzeba chodzic do pracy czy szkoły!
niesamowite rzeczy. -
A mnie się podoba bardzo ich odrębność. Włochy to niezwykle specyficzny kraj, tam niemal wszyscy są dwujęzyczni, nie tylko na Sycylii. Mnie się podoba że ludzie szanują swoją przynależność. Oni - Sycylijczycy byli wciąż pod jakimiś zaborami, a w końcu ci co ich mieli bronić - Cosa Nostra - stali się ich głównym prześladowcą. Dlatego oni w tym wszystkim są trochę nieufni, trochę pogubieni, ich podwórka są piękne, ale już ulica niby niczyja...Ale za to wyspa i słońce własne więc to wszystko tam się tak kotłuje.
Tak, znam dobrze włoski. Sycylijskie dialekty rozumiem lepiej niż napoletano (niestety, Gomorrę musiałam oglądać z tłumaczeniem) czy romano. Co nie znaczy oczywiście, że rozumiem głęboki dialekt, to nie.
Magda, po dwu latach zobaczysz że to co zrozumiałaś po 2 miesiącach to było jak ziarenko piasku... Zazdroszczę Ci tej możliwości poznawania tamtego świata... -
ja taka mundra jestem bo mam tam mase znajmych i przyszłą rodzinę....
wiem o czym mówisz....
mnie najbardziej rozbawiłao imię.... Eugenio. ale własnie wspomniany już Gaetano (gajetano), Rosalinda....
wszystkie kojarzyły mi sie z telenowela:))
podoba Ci sie flaga Sycylii? mnie przeraza:)
mówisz po Włosku? jeśli tak, to jak rozumiałaś sycylijski- mój Sebastiano za każdym razem podkreśla ze to zupełnie inny język i w samej Messinie jest 10 dialektów ...
strasznie mnie zawsze śmieszyło to jak oni walcza o swoją odrebność....
dopoki tam nie pojechałam... faktycznie, maja swoj jezyk, godło...
mi bylo ciezko zrozumieć. ale po2 miesiacach już łapię. :))) Saluti
-
Imiona? Nie... Wiesz, minus samotnego podróżowania, szczególnie osoby nieśmiałej jest taki, że dość trudno nawiązuje się jakieś znajomości. Ragazzi, bez problemu, ale jak jesteś dinozaurem - pewnie nie znasz tego, bo jesteś młodziutka:). A więc, ja tam wymieniłam z niektórymi ludźmi parę zdań, ale na jakąś dłuższą pogawędkę czy znajomość nie było okazji - a bardzo żałuję...
-
ja tez nie! to by bylo chyba nie do wybaczenia...
sami mnie zaprowadzili. znajmy, Gaetano, chcial sie pochwalic, ze wie co to Kiełbasza Krakoszka :D
wchodze do sklepu a tu.....wala na mnie z regalow i lodówek....parówki z Morlin...Kiełbasy...pasztety podlaskie....i makarony!!!!!!!!!!!!!!! powaliło ich...makarony do Wloch wysylają.
zwrocilas uwagę jak śmieszne imiona maja Sycylijczycy? -
Za zaproszenie dzięki:) Uważaj, bo jak się Kolumberowcy zwalą, może być problem:)
Ale powiem Ci, czego jak czego, ale polskich sklepów to ja w Palermo nie szukałam:) -
przepraszam ze w 2 postach. w Palermo, moze widzialas juz polski sklep?
mozna sobie nawet pasztet podlaski zjesc, jak ktos juz ma dosc tej "nudnej wloskiej kuchni" :)))))
-
zapraszamy, Catania, Taormina....to nasze rejony. moj przyszły tesc prowadzi spora knajpe w sam raz na zjazd kolumberów z Polski:)))
Moj Seba uciekal z S, bo wlasnie placic nie chciał. Teraz podobno jest juz lepiej niż bylo nawet 2 lata temu...
aktualnie kursuje: Mallorca Warszawa Palma de Mallorca, wiec jesli ktos potrzebuje przechowanie na ktorejs z pieknych wysp- prosze pisać. nikt nie zostanie bez pomocy :) -
Witaj, no, powiem, zazdroszczę, może nie męża -:) ale Sycylii... Przeniosłabym się tam chętnie na stare lata:)
Dla mnie właśnie zachód to jest to...
Oj, zmienia się, to fakt. Są ludzie którzy nie płacą pizzo i jest ich coraz więcej, jeśli to możliwe, to znaczy, że idzie ku dobremu... -
wiesz ile miałam zalatwiana przy przygotowaniu ślubu....papiery w polsce i we wlochech, normalnie masakra.
Wracam na Sycylie we wrzesniu. Milo sie czyta to sprawozdanie, bo tej czesci wyspy w zasadzie nie znam, moze troszke Palermo.
po drodze, na trasie wjazdowej z Corleone do Palermo jest most, w zasadzie nie pamietam czy nad rzeka czy nad torami....obok mostu...wielka wyrwa, dziura o srednicy z 10m.....
tak wlasnie Cosa Nostra zalatwila jakiegos polityka z 10 lat temu. Moj Sebastiano mi pokazywał jeszcze jakas ulice w Palermo ze sladami po kulach....
dobrze ze sie tam u nich zmienia.:) -
No to ładnie się zakręciłaś, a aj pytam gdzieś Ty była :)
-
zabieram sie za czytanie.
ostatnie 2 miesiace bylam na Sycylii... tu bedzie moj 2gi dom, a w zasadzie to juz jest. W Catanii, mieszka rodzina mojego przyszłego meza- rodowitego Siciliano:)
zdjecia super! do zobaczenia na zboczach Etny! Ciao Bella! -
Snickers, Zfierzaq, Duzinek, Voyager dzięki za plusiki i komentarze!
-
Dziś tu się zrobił niezły bałagan, zdjęcia się nie te otwierają, nie wszystko skończone, postaram się posprzątać po południu no i dodać następny dzień, pozdrawiam wszystkich:)
-
wracam na mały relaks ;)
-
Magari, te lo auguro:)
Czytaj, czytaj! Może kiedyś Ci się przyda żeby wybrać gdzie pojechać żeby obejrzeć to co najsmakowitsze a nic nie uronić:)
Dzięki, Duzinku, Krystyna, Voyager, Agnieszka, Fiera za wspólne wędrowanie dzisiejsze, jeśli kogoś pominęłam, przepraszam ale ... angina i takie tam...
Jutro raczej dodam kolejny odcinek później, po południu albo nawet wieczorem - robota! -
Witam slawannko, czytam relację na bieżąco, choć nie zalogowana. Sycylia to dla mnie wciąż ziemia obiecana. Ślicznie gdzieś pisałaś o koszu i owocach. Ja zaledwie powąchałam aromatu Sycylii, dlatego Chłonę Twoją relację z nadzieją, że zobaczę kiedyś to wszystko na własne oczęta - chissa, magari un giorno....
-
Zapraszam Paulino:)
-
wowowowowowow! pięknie
-
z dumy nie:)
-
:) lecz się porządnie !
-
Ja normalnie umieram nie tylko na ból migdałka, ale przede wszystkim z dumy! :)
-
Na pierwszej stronie, gratulacje !!!!
-
Podróż życia tak... absolutnie tak. Były dwie podróże życia, druga się pojawi za jakiś czas:) A następne przede mną, o ile nie zemrę - jedno co mnie przy życiu trzyma to fakt, że dziś odbieram skuterek z serwisu:)
-
...ale musze przyznac ,ze Sycylia to prawdziwa podroz zycia...
Zdrowka zycze : )
-
Ani sie waz umierac ! ; )
Jeszcze 1000ce podrozy czeka : ) -
Droga Mimblo, mam nadzieję, że każdemu tłumaczysz oddzielnie:) Dzięki temu masz okazję odbywać tę drogę trzykrotnie!
Pozdrowienia dla fanów:)
umierająca na anginę Slawannka -
Droga Slawannko : )
Poniewaz ,z najwieksza przyjemnoscia, MUSZE czytac Twoja podroz w 2 jezykach ; )
mam dla Ciebie zapewnienie od 3 firmowych fanow - codziennego uczestniczenia
w kolejnym etapie...
Nieopatrznie im pokazalam Twoja Sycylie ; )
Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za tak podane, przygotowane i opisane wrazenia
i emocje z podrozy : )
Mimbla
-
Dziękuję, Agnieszko! Zastanawiałam się nad podzieleniem tej relacji na oddzielne podróże, ale to byłoby nie fair, według mnie, dlatego niech będzie Sycylia jako epopeja, Sycylia ogromna, Sycylia niezwykła:). Wędruj ze mną dalej!:)
-
Sławo tak naprawdę każda część zasługuje na wielkiego plusa :) ale, że mozna dać tylko jednego to oddam go jednak na zakończenie tej wspólnej wędrówki :) piękna reacja :)
-
Obiecuje być stalym gościem:))
-
Marcin - wielkie dzięki, i miłego wędrowania, a jutro dalsza porcja:)
-
Echhh słów brakuje:))) jak na razie dziennik przeczytałem..czas na zdjecia i oczekiwanie na reszte:))))
super:)
W latach 90 faktycznie niewiele ich było, w Polsce pierwszy się pojawił w 1985.
Popatrz, jak masz ochotę www.chey.sla-w.com