W miasteczku Tuzi, ostatnim czarnogórskim, w jednym ze sklepów rozmawialiśmy z jednym chłopakiem. Studiował w Albanii. Jest zachwycony. Twierdzi, że też będziemy..
Na granicy kilka formalności, papierek jakiś(?) dostaliśmy i... wjeżdżamy..:)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie