na krańcu rzeczypospolitej zjadłyśmy kolację... byłyśmy też kolacją dla niezliczonych chmar komarów. i w parku, i w miejscu mocy...
od tego miejsca zaczął się już powrót.
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie