Wódka od mrozu była tak gęsta, że ledwo ciekła z butelki. A przecież nad Moskwą miało już grzać i świecić sztuczne słońce o mocy milionów kilowatów...
http://wyborcza.pl/1,75480,5200490.html
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie