Właściwie jestem spakowana, właściwie jutro podróż się zaczyna....
Rano zawiozę Syna do sanatorium, a po południu jadę do Warszawy, tam jedna noc u Przyjaciół i w środę rano jadę na lotnisko....
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie