Do samej Pizy dotarłyśmy tuż przed zmrokiem. Jak zwykle nocleg znalazłyśmy przypadkiem.. choć kto wie.. może to nie są przypadki… może to miejsca znajdują nas Hostel Pisa okazał się ciepłym miejscem, gdzie podróżnicy z całego świata znajdują swoją przystań w dalszych etapach podróży. Po 460km w siodle musiałyśmy rozprostować nogi i ruszyłyśmy do centrum, które okazało się boskie! Pełne młodych ludzi, pięknych uliczek… no i krzywa wieża nocą – bezcenne!!
News dzięki Samsung.