Podróż Afrykańska przygoda - Wielka dziuuura

Relacja archiwalna – ceny, godziny otwarcia i informacje praktyczne mogą być nieaktualne.


Po tych kilku dniach pora opuścić Cape Town. Przed nami długa droga do Kimberly. Generalnie nikt tam specjalnie nie jeździ… poza nami. Czekało nas prawie 1000 km samochodem, dodam tylko, że w jeden dzień z krótką wizytą w rezerwacie przyrody. Było naprawdę ciężko, jednak widoki i zmieniające się krajobrazy rekompensują tą długą podróż.

W jakimś przewodniku przeczytałam, że RPA to wszystkie kraje w jednym, chodziło oczywiście o krajobrazy i muszę się z tym zgodzić. Kraj ten jest tak różnorodny i tak barwny, że trzeba to zobaczyć na własne oczy i jak się okazuje najlepszym sposobem jest właśnie przejechać przez cały kraj. Widoki sale się zmieniały. Raz bujna roślinność, raz niemal pustynia, za chwilę kaktusowe pola, a na drodze skaczące węże, w oddali zebry i antylopy. Znałam te zwierzęta z ZOO, a tutaj, mam je niemal na wyciągnięcie ręki.

Miasto Kimberley znane jest z wydobycia diamentów. Obecnie znajduje się tu muzeum, małe miasteczko – skansen i wielkie jezioro z turkusową wodą, z którego kiedyś wydobywano diamenty.

Jeśli jest się blisko tego miasta – warto zobaczyć, ale jeśli macie jechać tam specjalnie to odradzam.

  • Ach te suknie...
  • Wieeeelka dziura
  • Główna ulica metropolii :-)
  • drink + pianino = jedyna rozrywka
  • Stylowy salonik
  • Stylowy salonik
  • Różowe ptaszyska
  • Różowe ptaszyska
  • Wjazd na "autostradę"
  • biureczko
  • A może tak na drinka???
  • Parking ....
  • niezła fura