Komentarze użytkownika arnold.layne, strona 201
Przejdź do głównej strony użytkownika arnold.layne
-
-
Po drugiej stronie ulicy bardziej interesujący obiekt. Pałac Potockich, siedziba Ministerstwa Kultury.
-
Nie śmiejcie się. Komitet mały, ale siłę medialną wielką mieć może...
-
Nie wyobrażam sobie umieszczenia tu pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy z 10 kwietnia, bez zakłócenia harmonii tego miejsca...
-
Ładne ujęcie - z księdzem Jerzym w tle
-
W budynku z prawej strony mieści się księgarnia naukowa im. Bolesława Prusa. Za nim oficyny pałacu Czapskich (ASP), i jedna z wież kościoła św. Krzyża. Perspektywę Krakowskiego zamyka pałac Staszica. Z lewej strony odrobina pałacu Tyszkiewiczów, dalej fasada pałacu Czetwertyńskich/Uruskich(siedziba Instytutu Geografii UW). Do czasu remontu Krakowskiego, ulica była dwukrotnie szersza i czterokrotnie ruchliwsza. Oba jej brzegi łączyło podziemne przejście, zlikwidowane po remoncie. 3 maja 1982 roku, doszło w tym rejonie do zajadłych starć studentów z ZOMO. Jeszcze kilka dni po tych wydarzeniach nie można było przejść pod ziemią bez solidnego spłakania się - takie było stężenie gazu łzawiącego...
-
Fajne ujęcie - ideał sięgnął bruku ;-))
-
To nie dokument w dłoni, jeno szklanka piwa ;-))
-
Tu nic mojego nie ma, ale plusa dam, iżby nie wyszło na jaw, żem zawistnik ;-)))
-
Ojej, i moje latarenki :-))
-
Po drugiej stronie ulicy bardziej interesujący obiekt. Pałac Potockich, siedziba Ministerstwa Kultury.
-
Nie śmiejcie się. Komitet mały, ale siłę medialną wielką mieć może...
-
Nie wyobrażam sobie umieszczenia tu pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy z 10 kwietnia, bez zakłócenia harmonii tego miejsca...
-
Ładne ujęcie - z księdzem Jerzym w tle
-
W budynku z prawej strony mieści się księgarnia naukowa im. Bolesława Prusa. Za nim oficyny pałacu Czapskich (ASP), i jedna z wież kościoła św. Krzyża. Perspektywę Krakowskiego zamyka pałac Staszica. Z lewej strony odrobina pałacu Tyszkiewiczów, dalej fasada pałacu Czetwertyńskich/Uruskich(siedziba Instytutu Geografii UW). Do czasu remontu Krakowskiego, ulica była dwukrotnie szersza i czterokrotnie ruchliwsza. Oba jej brzegi łączyło podziemne przejście, zlikwidowane po remoncie. 3 maja 1982 roku, doszło w tym rejonie do zajadłych starć studentów z ZOMO. Jeszcze kilka dni po tych wydarzeniach nie można było przejść pod ziemią bez solidnego spłakania się - takie było stężenie gazu łzawiącego...
-
Fajne ujęcie - ideał sięgnął bruku ;-))
-
To nie dokument w dłoni, jeno szklanka piwa ;-))
-
Tu nic mojego nie ma, ale plusa dam, iżby nie wyszło na jaw, żem zawistnik ;-)))
-
Ojej, i moje latarenki :-))
To okrągłe na górze, sugerowało dawnym warszawiakom ciekawe porównania. "Spuchł jak karmelicka bania" - oto jedno z nich ;-))