Komentarze użytkownika dino, strona 1139
Przejdź do głównej strony użytkownika dino
-
-
nie mogę tego czytać!!!
drodzy Państwo, a kto Wam powiedział, że tak jak zrobiliście zdjęcie to aparat zarejestrował wiernie całą scenę.
Nic nie wiemy o tym jak ta "wierność" przez danego producenta została zachowana. Cyfraki małpy bazują na analizie kilku tysięcy testowych zdjęć i starają się nagiąć to co widzą do jakiegoś wzorca z tej swojej bazy. Nigdy nie wiadomo co im strzeli do głowy.
Lustrzanki cyfrowe też kłamią. Największym problemem jest automatyczny balans bieli. To od tego zależy przede wszystkim jakie kolory zostaną pokazane w cyfrowym obrazie.
Kolejna sprawa to monitor, na którym oglądacie zdjęcia, czy był w jakikolwiek sposób kalibrowany (niekoniecznie przy pomocy sprzętowych kalibratorów).
A potem jak ktoś chce zamieścić zdjęcie w galerii internetowej to wygląda ono jeszcze inaczej, niż z tego samego pliku zrobiona odbitka w fotolabie.
Przestańcie mówić o "wierności", bo nikt, nigdy nie zagwarantuje wierności rejestracji tego co widzi przetwornik cyfrowy.
Zdjęcia należy zgodnie z regułami obróbki poprawiać w zależności od tego kto będzie jego odbiorcą.
Dosyć!!!
-
myślę o tym - lubię te klimaty - rząd cyprysów na wzgórzu wzdłuż krętej wąskiej drogi, itp.
-
zgłaszaj, bo tracisz plusy :))
-
Kasia :)
-
Kasia :)
-
Kasia - dzięki!
jak płynie życie w W-wie?
-
no to ja się Wam przyznam, że do ogrodów na wzgórzu (nie pamiętam czy się właśnie nazywały Boboli) dotarłem (wstyd się przyznać) 24 lata temu :)))
bardzo mi się ówczesna Florencja podobała, później już nie byłem
relacja świetna!
-
Basieńka w Wołodyjowskim też dawała radę :))
-
:)))
dla byka żadna różnica kto go pcha szpadą...
-
nie mogę tego czytać!!!
drodzy Państwo, a kto Wam powiedział, że tak jak zrobiliście zdjęcie to aparat zarejestrował wiernie całą scenę.
Nic nie wiemy o tym jak ta "wierność" przez danego producenta została zachowana. Cyfraki małpy bazują na analizie kilku tysięcy testowych zdjęć i starają się nagiąć to co widzą do jakiegoś wzorca z tej swojej bazy. Nigdy nie wiadomo co im strzeli do głowy.
Lustrzanki cyfrowe też kłamią. Największym problemem jest automatyczny balans bieli. To od tego zależy przede wszystkim jakie kolory zostaną pokazane w cyfrowym obrazie.
Kolejna sprawa to monitor, na którym oglądacie zdjęcia, czy był w jakikolwiek sposób kalibrowany (niekoniecznie przy pomocy sprzętowych kalibratorów).
A potem jak ktoś chce zamieścić zdjęcie w galerii internetowej to wygląda ono jeszcze inaczej, niż z tego samego pliku zrobiona odbitka w fotolabie.
Przestańcie mówić o "wierności", bo nikt, nigdy nie zagwarantuje wierności rejestracji tego co widzi przetwornik cyfrowy.
Zdjęcia należy zgodnie z regułami obróbki poprawiać w zależności od tego kto będzie jego odbiorcą.
Dosyć!!!
-
myślę o tym - lubię te klimaty - rząd cyprysów na wzgórzu wzdłuż krętej wąskiej drogi, itp.
-
zgłaszaj, bo tracisz plusy :))
-
Kasia :)
-
Kasia :)
-
Kasia - dzięki!
jak płynie życie w W-wie? -
no to ja się Wam przyznam, że do ogrodów na wzgórzu (nie pamiętam czy się właśnie nazywały Boboli) dotarłem (wstyd się przyznać) 24 lata temu :)))
bardzo mi się ówczesna Florencja podobała, później już nie byłem
relacja świetna! -
Basieńka w Wołodyjowskim też dawała radę :))
-
:)))
dla byka żadna różnica kto go pcha szpadą...
Tak właśnie chcę, aby pozytywnie oddziaływały na oglądających.
Serdecznie pozdrawiam
Sylwek