Ocenione komentarze użytkownika slawannka, strona 272
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
hm...
-
no cóż - bałkany blisko, grecy itp
-
a, zgubiłam kawalek - 28 lat emigracji dla wiary w tym sanktuarium
-
Ojciec Adrian Osmołowski, franciszkanin polski 28 lat emigracji dla wiary, człowiek Boga.
Gemona w 150 lecie urodzin, 1988
-
Rozgryzłeś mnie:)
Ale tak ciut bardziej na serio - ja myślę, że to nie do końca jest tak, po prostu, jak ktoś cichutko sobie siedzi przed telewizorem to mu najwyżej koc z kolan może się zsunąć, a jak ktoś ryzykuje, coś robi, gdzieś się pcha, na przekór niemożliwościom, no to się takie rzeczy dzieją... Bo większość moich przygód wynika z faktu, że w zasadzie, powinnam siedzieć w domu i zajmować się kuchnią i dziećmi a nie gdzieś tam latać, albo pcham się gdzieś skądś nie umiem wrócić, albo wybieram się w podróż, na którą nie mam ani kasy ani czasu...
Czyli, wracając do początku - oczywiście, masz rację! Prowokuję!
Nieuleczalna choroba na Włochy - fakt! Ale wiesz, ja bym pojechała i gdzie indziej, tylko musząc wybierać - wolę tam, bo to trochę tak jak układanie puzzla, coraz więcej robi się jasne na mapie Włoch. A na globusie to by śladu nie było jakbym próbowała coś ułożyć z moich podróży...
-
żaba sprasowana przez tłum grubasów!
-
Kubdu, bo Piotr coś się ostatnio ode mnie zaraził i zrobił się nieco ... milczący...;)
-
Piotr, dokładnie o to chodziło! Choć tej nazwy w życiu chyba nie słyszałam. Ale w mojej szkole nauczyciele takie mieli, a w urzędach oczywiście też takie było.
Masz rację, piórnik był Tosi!
A w mojej pierwszej szkole - wtedy co kaligrafia - to było niemalże na wsi - podłogi były smarowane jakimś straszliwym olejem, pojęcia nie mam dlaczego. To było czarne i strasznie brudzące i wciąż obrywałam w domu za brudne kolana na białych POŃCZOCHACH (pończochy to było straszne!). Raz nakłamałam mamie, że te brudne kolana to przez to, że mi pani kazała klęczeć za karę - była awantura w szkole i skończyła się awanturą w domu, bo to była nieprawda, ale tylko w tym sensie, że pani nigdy MI nie kazała klęczeć, ale innym tak...
-
Kasiu, mnie się podoba wszystko - rady, informacje, piękne zdjęcia, ciekawostki. Jak napisałam przy paru zdjęciach, jedno co mi się nie podoba to te napisy na fotografiach. Szkoda, szkoda nastroju, szkoda kompozycji. Radziłabym zrezygnować z tych podpisów.
-
Mój nad głową jest drewniany, pochyły, czyli z tychładniejszych;) papa jest, ale schowana pod metalem. I ... wiesz, jak ciepło mi ucieka??? A żeby było śmieszniej, ja tam śpię, bezpośrednio pod tym dachem!
Oj, dachówki, dachówki mieć...
-
hm...
-
no cóż - bałkany blisko, grecy itp
-
a, zgubiłam kawalek - 28 lat emigracji dla wiary w tym sanktuarium
-
Ojciec Adrian Osmołowski, franciszkanin polski 28 lat emigracji dla wiary, człowiek Boga.
Gemona w 150 lecie urodzin, 1988 -
Rozgryzłeś mnie:)
Ale tak ciut bardziej na serio - ja myślę, że to nie do końca jest tak, po prostu, jak ktoś cichutko sobie siedzi przed telewizorem to mu najwyżej koc z kolan może się zsunąć, a jak ktoś ryzykuje, coś robi, gdzieś się pcha, na przekór niemożliwościom, no to się takie rzeczy dzieją... Bo większość moich przygód wynika z faktu, że w zasadzie, powinnam siedzieć w domu i zajmować się kuchnią i dziećmi a nie gdzieś tam latać, albo pcham się gdzieś skądś nie umiem wrócić, albo wybieram się w podróż, na którą nie mam ani kasy ani czasu...
Czyli, wracając do początku - oczywiście, masz rację! Prowokuję!
Nieuleczalna choroba na Włochy - fakt! Ale wiesz, ja bym pojechała i gdzie indziej, tylko musząc wybierać - wolę tam, bo to trochę tak jak układanie puzzla, coraz więcej robi się jasne na mapie Włoch. A na globusie to by śladu nie było jakbym próbowała coś ułożyć z moich podróży... -
żaba sprasowana przez tłum grubasów!
-
Kubdu, bo Piotr coś się ostatnio ode mnie zaraził i zrobił się nieco ... milczący...;)
-
Piotr, dokładnie o to chodziło! Choć tej nazwy w życiu chyba nie słyszałam. Ale w mojej szkole nauczyciele takie mieli, a w urzędach oczywiście też takie było.
Masz rację, piórnik był Tosi!
A w mojej pierwszej szkole - wtedy co kaligrafia - to było niemalże na wsi - podłogi były smarowane jakimś straszliwym olejem, pojęcia nie mam dlaczego. To było czarne i strasznie brudzące i wciąż obrywałam w domu za brudne kolana na białych POŃCZOCHACH (pończochy to było straszne!). Raz nakłamałam mamie, że te brudne kolana to przez to, że mi pani kazała klęczeć za karę - była awantura w szkole i skończyła się awanturą w domu, bo to była nieprawda, ale tylko w tym sensie, że pani nigdy MI nie kazała klęczeć, ale innym tak... -
Kasiu, mnie się podoba wszystko - rady, informacje, piękne zdjęcia, ciekawostki. Jak napisałam przy paru zdjęciach, jedno co mi się nie podoba to te napisy na fotografiach. Szkoda, szkoda nastroju, szkoda kompozycji. Radziłabym zrezygnować z tych podpisów.
-
Mój nad głową jest drewniany, pochyły, czyli z tychładniejszych;) papa jest, ale schowana pod metalem. I ... wiesz, jak ciepło mi ucieka??? A żeby było śmieszniej, ja tam śpię, bezpośrednio pod tym dachem!
Oj, dachówki, dachówki mieć...