Otrzymane komentarze dla użytkownika mapew, strona 1429
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
Przeczytałem bardzo ciekawą dyskusję na temat zmieniających się nazw państw (między innymi, bo i inne ciekawe tematy się tam przewijały). Pamiętam, że ponad czterdzieści lat temu, w podstawówce obowiązkowo na geografii obok dopływów Wisły i Odry uczyliśmy się nazw stolic państw afrykańskich. Po latach dowiedziałem się, że taka była dyrektywa władz, żeby w okresie "zdobywania wolności przez narody Afryki" młodzież w Polsce doceniała to zjawisko. Chyba dobrze odrobiliśmy tę lekcję. Nie wiem tylko, czy ówczesnym włodarzom PRLu chodziło o taki efekt, jaki nastąpił dwie dekady później. W każdym razie ważnym jest, żeby znaczenie nazw, słów, itp. było powszechnie znane, żebyśmy mogli się dogadać.
-
rybacy na tym jeziorze stosuja specjalna technike wioslowania przy pomocy jednej reki i jednej nogi
-
te sa chyba jeszcze starsze ;-)
-
...rybak - ekwilibrysta...
-
...jeszcze w latach 60tych XX wieku można było spotkać na polskich drogach podobne ciężarówki pod nazwą - bedford...
-
Marku, po kilku dniach funkcjonowania w realu na łonie rodziny mogę znowu zajrzeć do znajomych kolumberowych. Dzięki za wizytę!
-
ale przyznasz, ze jest im w rozowym do twarzy ;-)
-
czy wszędzie muszą cisnąć dziewczynkom różowy!?
-
pędzi aż się za nim kurzy :-)
-
oj Smoku - Wielka Brytania to po prostu nazwa największej wyspy wspomnianego już Zjednoczonego Królestwa itd... ;-) Co ciekawe określenia Anglia, czy Wielka Brytania używa się bardzo powszechnie na całym świece, ale Brytyjczycy kompletnie nie zdają sobie z tego sprawy! Dla nich to po prostu "Ju Kej" (UK).
Rebelko - film o Birmie sobie zamówiłam, ale ma być dostępny dopiero w styczniu :-0 Jeśli znajdę go gdzieś w sieci to podrzucę linka.
Marku - właśnie taki obraz Iranu jaki opisałeś mam po obejrzeniu filmu "Persepolis" - rodzice przez lata żyli w "normalnym" kraju i wcale nie są szczęśliwi, że ich dzieci muszą dorastać w mocno konserwatywnym środowisku.
-
Przeczytałem bardzo ciekawą dyskusję na temat zmieniających się nazw państw (między innymi, bo i inne ciekawe tematy się tam przewijały). Pamiętam, że ponad czterdzieści lat temu, w podstawówce obowiązkowo na geografii obok dopływów Wisły i Odry uczyliśmy się nazw stolic państw afrykańskich. Po latach dowiedziałem się, że taka była dyrektywa władz, żeby w okresie "zdobywania wolności przez narody Afryki" młodzież w Polsce doceniała to zjawisko. Chyba dobrze odrobiliśmy tę lekcję. Nie wiem tylko, czy ówczesnym włodarzom PRLu chodziło o taki efekt, jaki nastąpił dwie dekady później. W każdym razie ważnym jest, żeby znaczenie nazw, słów, itp. było powszechnie znane, żebyśmy mogli się dogadać.
-
rybacy na tym jeziorze stosuja specjalna technike wioslowania przy pomocy jednej reki i jednej nogi
-
te sa chyba jeszcze starsze ;-)
-
...rybak - ekwilibrysta...
-
...jeszcze w latach 60tych XX wieku można było spotkać na polskich drogach podobne ciężarówki pod nazwą - bedford...
-
Marku, po kilku dniach funkcjonowania w realu na łonie rodziny mogę znowu zajrzeć do znajomych kolumberowych. Dzięki za wizytę!
-
ale przyznasz, ze jest im w rozowym do twarzy ;-)
-
czy wszędzie muszą cisnąć dziewczynkom różowy!?
-
pędzi aż się za nim kurzy :-)
-
oj Smoku - Wielka Brytania to po prostu nazwa największej wyspy wspomnianego już Zjednoczonego Królestwa itd... ;-) Co ciekawe określenia Anglia, czy Wielka Brytania używa się bardzo powszechnie na całym świece, ale Brytyjczycy kompletnie nie zdają sobie z tego sprawy! Dla nich to po prostu "Ju Kej" (UK).
Rebelko - film o Birmie sobie zamówiłam, ale ma być dostępny dopiero w styczniu :-0 Jeśli znajdę go gdzieś w sieci to podrzucę linka.
Marku - właśnie taki obraz Iranu jaki opisałeś mam po obejrzeniu filmu "Persepolis" - rodzice przez lata żyli w "normalnym" kraju i wcale nie są szczęśliwi, że ich dzieci muszą dorastać w mocno konserwatywnym środowisku.