Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1434
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
"Freshy" czy "salty"?
-
eh... śliczny kamiuszczek :)
-
W Australii zostawiłam kawałek swojej duszy i całe serce. Niestety mimo najszczerszych chęci nie udało mi się do tej pory pojechać tam ponownie, dlatego dziękuję za tę relację.
-
no to dobrze napisałaś :P
-
Oj, Twoje Rebelko, jak najbardziej. Myślę, że jak się wygadasz w kolumberze, to pokontemplujemy trochę i nacieszymy widokiem oczy.
-
Nieco unowocześnili tabor. Gdy byłem służbowo w Melbourne w czerwcu 1980 jeździły zielone, niemal przdpotopowe wagony.
-
smoku... prześwietna wyprawa i wspaniała relacja! dziękuję - podróżować z tobą po austraii to była naprawdę przyjemność ;)
-
ja? w ogóle ;)))
co do sesji zdjęciowej... wiesz - jestem za słaba jak na kolumbera ;)
(całe szczęście, że mamy tu kilku innych superprofesjonalistów, bo nie byłoby kogo podziwiać ;))
-
I dzięki z plusy - tak się ucieszyłam, że się ucieszyłeś, że ...zapomniałam.
-
wzbudza respekt!
-
"Freshy" czy "salty"?
-
eh... śliczny kamiuszczek :)
-
W Australii zostawiłam kawałek swojej duszy i całe serce. Niestety mimo najszczerszych chęci nie udało mi się do tej pory pojechać tam ponownie, dlatego dziękuję za tę relację.
-
no to dobrze napisałaś :P
-
Oj, Twoje Rebelko, jak najbardziej. Myślę, że jak się wygadasz w kolumberze, to pokontemplujemy trochę i nacieszymy widokiem oczy.
-
Nieco unowocześnili tabor. Gdy byłem służbowo w Melbourne w czerwcu 1980 jeździły zielone, niemal przdpotopowe wagony.
-
smoku... prześwietna wyprawa i wspaniała relacja! dziękuję - podróżować z tobą po austraii to była naprawdę przyjemność ;)
-
ja? w ogóle ;)))
co do sesji zdjęciowej... wiesz - jestem za słaba jak na kolumbera ;)
(całe szczęście, że mamy tu kilku innych superprofesjonalistów, bo nie byłoby kogo podziwiać ;)) -
I dzięki z plusy - tak się ucieszyłam, że się ucieszyłeś, że ...zapomniałam.
-
wzbudza respekt!