Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1433
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Dopoki sa wypelnione woda, to Ci niewiele grozi, najwyzej suszenie ubrania, gorzej jesli sa wyschniete... :-)
-
Tylko tu nie ma krokodyli...
-
Piotrek, moze sie ubierzemy w jakies futerko dla nie poznaki...
-
aaa widze, ze Ty smoki znasz na wylot :-)
-
Wstydzilem sie...
-
...i nie mialy nic przeciwko temu, by je sfotografowac :-)
-
Bylo jeszcze pare zabytkowych zestawow, ale urzadzono z nich jezdzace restauracje :-)
-
Podróż po Australii, to ciągle niezrealizowane marzenie. Wprawdzie spędziłem na tym kontynencie całe 10 dni, ale była to podróż służbowa i obejmowała jedynie dwa miasta - Sydney i Melbourne i było to już blisko 30 lat temu. Ale ciągle mam nadzieję tam wrócić jako turysta...
-
Zgodzę się ze Smokiem, że lecąc małym samolotem bardziej czujesz, że lecisz. W tym roku na Kauai latałem czymś takim małym (Voyager pewnie by wiedział, co to za typ) i było super. W dodatku siedziałe obok pilota.
-
Krokodyla daj mi luby...
-
Dopoki sa wypelnione woda, to Ci niewiele grozi, najwyzej suszenie ubrania, gorzej jesli sa wyschniete... :-)
-
Tylko tu nie ma krokodyli...
-
Piotrek, moze sie ubierzemy w jakies futerko dla nie poznaki...
-
aaa widze, ze Ty smoki znasz na wylot :-)
-
Wstydzilem sie...
-
...i nie mialy nic przeciwko temu, by je sfotografowac :-)
-
Bylo jeszcze pare zabytkowych zestawow, ale urzadzono z nich jezdzace restauracje :-)
-
Podróż po Australii, to ciągle niezrealizowane marzenie. Wprawdzie spędziłem na tym kontynencie całe 10 dni, ale była to podróż służbowa i obejmowała jedynie dwa miasta - Sydney i Melbourne i było to już blisko 30 lat temu. Ale ciągle mam nadzieję tam wrócić jako turysta...
-
Zgodzę się ze Smokiem, że lecąc małym samolotem bardziej czujesz, że lecisz. W tym roku na Kauai latałem czymś takim małym (Voyager pewnie by wiedział, co to za typ) i było super. W dodatku siedziałe obok pilota.
-
Krokodyla daj mi luby...