Otrzymane komentarze dla użytkownika marger22, strona 252
Przejdź do głównej strony użytkownika marger22
-
jakiś taki tajemniczy... zamknięte wszystkie drzwi i okiennice bardzo szczelnie
-
te 'flaszki' mnie ostatecznie przekonały
-
ale wydaje mi się że właśnie to: "strony uzgodniły stanowiska" nadaje się tu idealnie ;)
-
ponownie jestem pełen podziwu dla Twojej Piotrze wyobraźni
-
wręcz przeciwnie, jak widać polana wielka, krokusów też wiele... ale widocznie Słowacy wychodzą z założenia że wszystko może być wieksze więc na wszelki wypadek nazywają wszystko male...
-
jeżeli ktoś szlak sumiennie przechodzi, tzn nie unikając kapieli w kipieli i pryszniców to nazwa może być myląca bo katar jest nie mały a wielki...
obok jest Velky Kysel ale tam jeszcze nie byłem... tam to się musi dopiero dziać!
-
zapewne choć w odmiennym jeszcze stanie skupienia
-
nic tylko pozazdrościć wyobraźni...
-
właśnie tylko Hooltayka nie zdradziła nam co zabiera oprócz: fotosprzętu, siekiery, piły, worka cementu i butelki bimbru...
a wydaje mi się że to choć rzeczy dla podróznika faktycznie niezbędne to jeszcze coś tam do swojej walizki zabiera
-
Piotrze nie wiem czy to o tej Pile...
ale jakby to nie o tej to też jest zwrotka którą p.Andrus cytuje jako ps do swojego utworu: 'piłem w Szczawnicy, sz...łem w piwnicy' i tu już można się dopatrzeć podobnych klimatów (chodzi mi oczywiście o górskie klimaty)
-
jakiś taki tajemniczy... zamknięte wszystkie drzwi i okiennice bardzo szczelnie
-
te 'flaszki' mnie ostatecznie przekonały
-
ale wydaje mi się że właśnie to: "strony uzgodniły stanowiska" nadaje się tu idealnie ;)
-
ponownie jestem pełen podziwu dla Twojej Piotrze wyobraźni
-
wręcz przeciwnie, jak widać polana wielka, krokusów też wiele... ale widocznie Słowacy wychodzą z założenia że wszystko może być wieksze więc na wszelki wypadek nazywają wszystko male...
-
jeżeli ktoś szlak sumiennie przechodzi, tzn nie unikając kapieli w kipieli i pryszniców to nazwa może być myląca bo katar jest nie mały a wielki...
obok jest Velky Kysel ale tam jeszcze nie byłem... tam to się musi dopiero dziać! -
zapewne choć w odmiennym jeszcze stanie skupienia
-
nic tylko pozazdrościć wyobraźni...
-
właśnie tylko Hooltayka nie zdradziła nam co zabiera oprócz: fotosprzętu, siekiery, piły, worka cementu i butelki bimbru...
a wydaje mi się że to choć rzeczy dla podróznika faktycznie niezbędne to jeszcze coś tam do swojej walizki zabiera -
Piotrze nie wiem czy to o tej Pile...
ale jakby to nie o tej to też jest zwrotka którą p.Andrus cytuje jako ps do swojego utworu: 'piłem w Szczawnicy, sz...łem w piwnicy' i tu już można się dopatrzeć podobnych klimatów (chodzi mi oczywiście o górskie klimaty)