Ładuję...

kolumber.pl


  • 16 +

Yogjakarta1...

Miejsce: Indonezja, Azja

  • Yogjakarta1
  • W 2006 na indonezyjskiej Jawie, w okolicach miasta Yogjakarta miało miejsce sielne trzęsienie ziemi. Zycie straciło prawie 6 tysięcy osób 135 tysięcy zostało rannych a 1,5 miliona straciło dach nad głową. Zdjęcie wykonałem w wiosce, w której nie ostał się ani jeden dom

Zaloguj się, aby skomentować to zdjęcie

Komentarze

  1. dingo11
    dingo11 (25.06.2009 20:25) 0 + -
    juz jest ok ! pozdrawiam :)
  2. photoglobe (25.06.2009 16:47) 0 + -
    kolejna awantura pod moim zdjęciem. CO JEST???
  3. zfiesz
    zfiesz (13.06.2009 8:23) +1 + -
    "dlaczego nie traktujecie kolumbera jako świetnej towarzyskiej zabawy! " ...ja tam zawsze tak traktowałem! a bawię się przednio!:-) dla niezorientowanych: jestem jednym z tych "dojrzałych" i "miłych na początku" (cóż za potwarz! miły?!?:-)

    dyskusja: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja
    zabawa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zabawa
    nadgorliwość: http://www.sjp.pl/co/nadgorliwo%B6%E6
    nadgorliwy: http://www.sjp.pl/co/nadgorliwy
  4. voyager747
    voyager747 (12.06.2009 21:43) 0 + -
    Nie chcę dalej tutaj wymieniać zdań pod zdjęciem, jakby coś, to można dalej u mnie w profilu.
  5. dingo11
    dingo11 (12.06.2009 21:39) +2 + -
    ale to jest ZABAWA !
    i tak powinniśmy traktować każde tu logowanie :)
  6. voyager747
    voyager747 (12.06.2009 21:33) 0 + -
    Trzeba tylko uważać na niektórych użytkowników, którzy tylko na początku wydają się mili, a to nie prawda. Niektórzy nawet lubią kłótnie i specjalnie je wywołują, to ci tzw. dojrzali.
  7. voyager747
    voyager747 (12.06.2009 21:30) 0 + -
    Nie martw się, ja jestem pokłócony z dwiema osobami i tyle. Pozostałych to nie dotyczy i wszystko.
  8. rebel.girl
    rebel.girl (12.06.2009 21:29) 0 + -
    a któż to cię wywołał, voyager? na pewno nie ja. ale dziękuję, że zilustrowałeś moją wypowiedź obrazkiem tego, na czym polega dziecinność ;)
    "nie wszyscy zawsze i wszędzie muszą dodać swoje zdanie o to nie pytani"... tara-ra-ra ;)))

    nie przejmuj się, jolu, poza drobnymi wyjątkami, na które nie warto zwracać uwagi, jest tu miło i normalnie ;)
  9. dingo11
    dingo11 (12.06.2009 21:21) +1 + -
    oj szkoda, szkoda!
    czym dalej zagłębiam sie w kolumbera, tym coraz wiecej niespodzianek...
    nie traktujcie proszę mych uwag personalnie, to taka refleksja ogólna...
    przecież pokazujemy miejsca, które lubimy, które nas zachwyciły, którymi chcemy się podzielić,
    które być może poruszą czyjąś wyobraźnię...
    serdecznie wszystkich pozdrawiam. Jola
  10. voyager747
    voyager747 (12.06.2009 20:02) 0 + -
    Nie wszyscy tutaj są w pracy, niektórzy starają się coś zrobić tutaj za darmo. Trochę szkoda, że ci są w pracy obrażają innych i wprowadzają nieprzyjemną atmosferę.
    Bardzo to jest przykre, ja jako pracodawca bym takich pracowników upomniał :(((
    Nie wszyscy też piszą innym użytkownikom, że są żałośni jak nie chcą dawać plusów i ochów i achów do zdjęć ich znajomych, z którymi razem wyjeżdżają.
    Nie wszyscy też są hipokrytami i zarzucają innym, że się zachwycają kwiatkami, a sami takie zdjęcia wklejają.
    Nie wszyscy potrafią oceniać z góry innych, chociaż ich wcale nie znają.
    Nie wszyscy zawsze i wszędzie muszą dodać swoje zdanie o to nie pytani.
    Może czasami lepiej się zastanowić zanim się napisze komuś coś przykrego ?
    Skoro zostałem wywołany do tablicy, to napisałem co o tym myślę.

  11. rebel.girl
    rebel.girl (12.06.2009 18:17) 0 + -
    cóż, bo najwyraźniej nie każdy jest... wystarczająco dojrzały do zabawy. niektórzy potrafią robić tylko babki z piasku, tupać nóżką, karać świat obrażaniem się na niego i walić łopatką dla podkreślenia swoich racji ;) dyskusja, wymiana poglądów itd. wykraczają daleko poza ich zdolności. zasady mają być sztywne, a horyzonty zawsze proste... ;)
  12. dingo11
    dingo11 (12.06.2009 18:07) +1 + -
    hej, dlaczego nie traktujecie kolumbera jako świetnej towarzyskiej zabawy !
  13. voyager747
    voyager747 (09.03.2009 22:48) 0 + -
    Zdania nie zmieniłem, ale nie chcę tej bezsensownej kłótni pod Twoim zdjęciem.
    Pozdrawiam.
  14. photoglobe (09.03.2009 22:46) +1 + -
    @ voyager, Niepotrzebnie (no, chyba ze zmieniłeś zdanie na temat zdjęć ludzi ;)). Teraz wszystkie wypowiedzi tutaj są nieco pozbawione kontekstu.
  15. voyager747
    voyager747 (09.03.2009 22:19) 0 + -
    Na moją prośbę moje komentarze zostały usunięte.

    photoglobe, sorry za zamieszanie, wybacz.
  16. zfiesz
    zfiesz (28.02.2009 1:15) 0 + -
    ok, z tymi horyzontami sie zagalopowałem;-)
  17. photoglobe (27.02.2009 8:25) +2 + -
    voyager, nieco bardziej ciasny kadr bardziej mi tu pasował. Chciałem trochę bardziej skupić uwagę na spojrzeniach (szczególnie dziewczynki). Ale tak naprawdę, to nie ma reguły. Nie sugeruj sie dywagacjami teoretyków na temat wyższości kadrowania A od kadrowania B. Ci co takie brednie gadaja/piszą nic nie kumają.

    zfiesz, noooo stary, co jak co, ale na jadący horyzont nie na zgody ;))
    No, chyba że zamysł był inny i krzywy horyzont poprostu ma być krzywy, ale takich sytuacji jest bardzo niewiele
  18. saltus
    saltus (27.02.2009 0:12) +1 + -
    owszem zfieszu, to nie kwestia sympatii tylko upodobania do wolności słowa bez narażania się na ukamienowanie :-)
  19. zfiesz
    zfiesz (26.02.2009 23:44) 0 + -
    @rebel: "kumplowskie stosunki" oparte na absolutnym, całkowitym i bezrefleksyjnym zgadzaniu się z "kumplem" sa do bani:-)

    @voyager: przykro mi sławku, ale od dłuzszego czasu zauważam, że przez "dyskusję" rozumiesz przytakiwanie twoim poglądom. no... mnie dyskutować uczono nieco inaczej. poza tym, mam juz dość twojego moralizowania i ustalania zasad dzialania tego serwisu... to jest dobre, to jest ok, portretówki są be, horyzonty maja byc proste, trzeba dawać plusy... i tak do zarzygania. kolumber ma przeszło dwa tysięce użytkowników. dwa tysiące indywidulanych pogladów na życie, fotografie, podróże, wulgaryzmy, krzywe horyzonty... zupelnie nie rozumiem dlaczego rościsz sobie prawo do narzucania im swojego światopoglądu? ja się na to nie godzę...

    @saltus: dzieki za wyzerowanie... nie wiem dlaczego, ale podejrzewam, że to nie tylko gest sympatii:-)
  20. rebel.girl
    rebel.girl (26.02.2009 22:47) 0 + -
    geez, reportaż, oczywiście. to znak, że faktycznie powinnam wrzucić na luz.
  21. rebel.girl
    rebel.girl (26.02.2009 15:45) +1 + -
    spokojnie, panowie... tak się składa, że to jeden z najtrudniejszych wątków we współczesnej teorii fotografii czy np. szerzej - antropologii wizualnej. dylematy mają ludzie, którzy się w tych dziedzinach specjalizują, praktycy i teoretycy. tu nie ma łatwych odpowiedzi - może warto poprzestać na takim stwierdzeniu i każdą sytuację, każde zdjęcie traktować indywidualnie, zamiast ryzykować kumpelskie stosunki sporem, który i tak nie przyniesie dobrego rozwiązania??
    mówi się, że kwestię zgody, tego, czy zdjęcie można było zrobić, ostatecznie zostawia się sumieniu autora. ponieważ zawsze istnieje pole do manipulacji, na wielu płaszczyznach, i zgoda na papierku nic tu nie da.

    ps. ja też to zdjęcie postrzegam jako swoisty reportarz i widzę na twarzy fotografowanej osoby zgodę i aprobatę na nie...
  22. zfiesz
    zfiesz (26.02.2009 15:05) 0 + -
    tak... całe szczęście, że Ty się znasz... i zaczynam odnosić wrażenie że na wszystkim... najlepiej...
  23. zfiesz
    zfiesz (26.02.2009 8:05) 0 + -
    @voyager: mój "obiekt" w przeciwieństwie do tych powyższych, nie pozował i był arabską dziewczyną, a to sporo zmienia. sporo, ale na pewno nie fakt, że było warto ją uwiecznić.

    a bardziej niż podejściem do fotografii, róznimy się sposobem jej odbierania. dla mnie przekaz tego zdjęcia jest oczywisty. z podpisem, czy bez czuję je tak, jak tomek chiał by było odbierane. jego opis dodaje tylko szczegóły do całego obrazu. nie potrzebuję ostrego tła, by widzieć spustosznie po trzesieniu ziemi.

    wybacz, ale ty zdjęć nie czujesz, tylko je analizujesz...

    @tomek: dzięki za info i fotkę... rewelka... jak zwykle:-)
  24. photoglobe (26.02.2009 0:45) +3 + -
    Nie piszę bo ostatnio zabiegany nieco jestem. Czasu mało.
    Zazwyczaj nie biorę też udziału w takich duskusjach (dywagacje na temat wyzszości jakiegoś podejścia do fotografii nad innym nie interesują mnie, jak i to czy dane zdjęcie jest zdjęciem reportażowym, czy też nie), ale że dyskusja dotyczy tego właśnie zdjęcia to coś powiem.
    Voyager, rehberi
    1. czy mielibyście podobnie mieszane uczucia i bylibyście równie przygnębieni gdybym nie podpisał tego zdjecia, umieszczając je jednocześnie w takim a nie innym kontekście?
    2. jakoś nie widze, aby to zdjęcie wywołało furorę
    3. czy widać na ich twarzach niechęć do mnie, czy do aparatu? (ja przebywając z nimi miałem dokładnie odwrotne odczucia)
    4. ta wioska, jak i wiele innych była całkowicie pozbawiona pomocy wszelkich czeronych krzyży, półksiężyców, ONZ-tów i wszelkich innych organizacji niosących pokój i dobro, tylko dlatego że położona jest na odludziu, daleko od głównej drogi i nikt do niej nie zagląda. Pomoc, którą od nas otrzymali była jedyną pomocą. Nic wielkiego, zrzuta po 20 USD każdy wystarczyła na kilkanaście natiotów, kupę środków higienicznych, jedzenia, trochę zabawek dla dzieci. To spowodowało że ten dzień był dla mieszkańców wioski pierwszym radosnym dniem od czasu trzęsienia (które miało miejsce 10 dni wcześniej). Wcześniej ludzie spali w ruinach własnych domów. Ja spędziłem z nimi wystarczającu dużo czasu, aby przed sięgnięciem po aparat mieć pewność że nie robię nic wbrew ich woli. Tak naprawdę ludzie w takich sytuacjach nie kryją swoich tragedii i nieszczęść . Mówią o nich, pokazują swoje zniszczone domy, chcą aby je fotografować i pokazywać. Być może dlatego że dzięki temu chociaż przez chwilę czują że nie są osamotnieni i pozostawieni samym sobie i dzielą swój los z innymi, którym nie jest on obojętny.

  25. zfiesz
    zfiesz (25.02.2009 16:10) 0 + -
    to nie jest zdjęcie ludzi, tylko zdjęcie sytuacji. a pisząc o fotoreportażu myslałem szerzej... nie tylko o tym jednym zdjęciu...
  26. zfiesz
    zfiesz (25.02.2009 15:25) 0 + -
    czy aby jakaś fałszywa moralność przez was nie przemawia? ja uważam, że fotoreportaż z miejsca katastrofy/wojny/innego burzliwego wydarzenia, ma do spelnienia określoną rolę. nawet jeśli czasem psuje nasz dobry nastrój. poza tym, bohaterowie zdjęcia na niezadowolonych (z bycia fotografowanymi) nie wyglądaja. no... może mały trochę się przestraszył:-)
  27. rehberi (25.02.2009 10:58) 0 + -
    no własnie, też czuję lekki dysonans... co nie zmienia faktu, ze zdjecia jest znakomite

photoglobe

Tomasz Chojnacki
Punkty: 3085