Podróż Portugalia 2015 - Estremadura i Ribatejo
Trzęsienie ziemi w 1755 roku spowodowało zniszczenia w murach miejskich, kilku kościołach oraz wielu domach mieszkalnych. W czasach napoleońskich w pobliżu Óbidos pod Roliça doszło 17 sierpnia 1808 roku do bitwy, w której angielsko-portugalskie wojska dowodzone przez Arthura Wessleya (1769-1852), 1. księcia Wellington pokonały siły francuskiego generała Henriego Françoisa Delaborde'a (1764-1833). W roku 1974 miejscowość była także ośrodkiem działania Ruchu Sił Zbrojnych (MFA) dążącego do przemian demokratycznych i odegrała rolę w tzw. „rewolucji goździków”.
Odległa o ok. 150 km od Lizbony Alcobaça jest miastem w Regionie Centralnym Portugalii, leżącym w historycznej prowincji Estremadura. Miasto rozwinęło się wzdłuż dolin rzek Alcoa i Baça, od których wywodzi swą nazwę. Liczy ok. 16 tys. mieszkańców. Jednym z miast partnerskich Alcobaça jest polski Bełchatów. Miasto słynie Słynące ze swojego cysterskiego klasztoru i największego w Portugalii kościoła, wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.
W starożytności istniała w tym miejscu osada Helcombatie. Po upadku Imperium Rzymskiego dominowali na tych terenach Wizygoci, którzy zostali stąd wyparci przez Arabów w VIII wieku. Ta część Portugalii została odbita przez chrześcijan pod koniec pierwszej połowy XII wieku i z tym okresem związana jest historia klasztoru.
Klasztor cystersów, którzy przybyli do Portugalii w 1138 roku, ufundował w 1153 roku król Alfons Henryk (1109-1185), znany też jako Alfons I Zdobywca dla upamiętnienia swojego zwycięstwa nad Arabami pod Santarém, które miało miejsce w 1147 roku. Był on także symbolicznym prezentem portugalskiego władcy dla opata Bernarda z Clairvaux (1090-1153), przyszłego świętego. Prace nad budową ruszyły w roku 1178 i były kontynuowane także przez następców Alfonsa I. Główne zabudowania opactwa i kościół zostały ukończone w 1252 roku za panowania króla Dionizego I (1261-1325). Mnisi wprowadzili się do budującego się klasztoru w 1223 roku.
Klasztor otrzymując szerokie uprawnienia z rąk królewskich już pod koniec XIII wieku zyskał wielkie wpływy, stając się najpotężniejszym w Portugalii. Jurysdykcja sprawowana przez zakonników nad żyznymi ziemiami, 13 miastami, 4 portami morskimi i 2 zamkami przynosiła zakonowi ogromne zyski, jak również prestiż polityczny. Opactwo stało się ośrodkiem nauki, kultury, polityki a nawet nowoczesnej agronomii. Już w 1269 roku uruchomiono szkołę przyklasztorną, zaś tutejsza biblioteka rękopisów była jedną z największych w Portugalii. Opat był potężnym wielmożą. Od początku panowania Jana I Dobrego (1385) do kresu panowania Jana IV Szczęśliwego (1656) był on mianowany przez króla i był członkiem Rady Królewskiej oraz pełnił inne urzędy państwowe. Jednak opływający w bogactwa braciszkowie z upływem czasu zaczęli prowadzić ekstrawagancki i wystawny tryb życia. Upadek i zepsucie moralne nie licowały z regułą cysterską. W roku 1810 francuscy najeźdźcy splądrowali opactwo, wywożąc jego najważniejsze skarby - w tym cenną bibliotekę. Pozostałe przedmioty zostały rozkradzione w 1834 roku podczas antyklerykalnych zamieszek i kasaty zakonów w Portugalii. Wtedy też zakonnicy opuślili klasztor.
Klasztor w Alcobaça zwiedzaliśmy późnym popołudniem na 1,5 godziny przed jego zamknięciem. Uniknęliśmy dzięki temu tłumu turystów i mogliśmy w spokoju i ciszy pospacerować po klasztornych zakamarkach. Niestety, późna pora nie pozwoliła na zwiedzenie regionalnego muzeum wina, które również mieści się w tym miasteczku.
Jak podaje jeden z przewodników po Portugalii, Fátima nie jest miejscem dla ateistów, o czy podobno informuje nawet przydrożna tablica. Miejscowość zyskała światową renomę i stała się jednym z największych w świecie chrześcijańskim centrów pielgrzymkowych, po tym jak trójce dzieci 13 maja 1917 roku objawiła się Matka Boska, a potem ukazywała się 13 dnia każdego miesiąca, aż do 13 października im i innym mieszkańcom miasteczka. Ostatniemu z objawień towarzyszył tzw, "cud Słońca", (O Milagre do Sol) - zjawisko dziwnej aktywności i ruchu słońca na niebie, obserwowane przez ok. 30-100 tys. osób, którego nikt nie zdołał wytłumaczyć przyczynami naturalnymi w absolutnie wiarygodny sposób. Kościół uznał autentyczność objawień. Procesje, odbywające się w ich rocznice - 13 maja i 13 października - przyciągają tłumy pątników z całego świata. Należy podkreślić, że jest to jedno z nielicznych (kilkunastu) miejsć objawień maryjnych oficjalnie uznanych przez Kościół. W Polsce jedynym takim miejscem jest Gietrzwałd na Warmii.
Batalha to miejscowość w regionie Centrum w historycznej krainie Beira Litoral. Liczy ok. 7.500 mieszkańców. Jest to kolejne miejsce w Portugalii z gatunku „must see”, słynące z pięknego klasztoru, wpisanego w 1983 roku na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.
Miejscowość została założona wraz z ufundowaniem Klasztoru Matki Boskiej Zwycięskiej (Mosteiro de Santa Maria da Vitória) przez króla Portugalii Jana I Dobrego w podzięce za cudowną interwencję Matki Boskiej i zwycięstwo nad Hiszpanami w bitwie pod Aljubarrotą. Bitwa ta zdecydowała o zachowaniu przez Portugalię niepodległości, gdy kastylijski król Jan I (1358-1390) po ślubie z portugalską księżniczką Beatrycze (1373-1420) zaczął rościć pretensje do tronu i w roku 1385 najechał Portugalię. Król portugalski Jan I Dobry (1357-1433) złożył wóówczas ślub, że jeśli uda się mu pokonać najeźdźców zbuduje kościół i klasztor. Mimo prawie pięciokrotnej przewagi liczebnej Hiszpanów, zwycięstwo przypadło w udziale Portugalczykom. Król danego słowa dotrzymał.
Ciekawostką jest, że obaj królowie - kastylijski i portugalski nosili to samo imię (Jan I), a dowódcami wojskowymi po obu stronach byli byli bracia Pereira - Pedro Álvares Pereira wspierał monarchę kastylijskiego, zaś Nuno Álvares Pereira walczył po stronie portugalskiej.
Tomar jest miastem liczącym ok. 20.000 mieszkańców, położonym w dystrykcie Santarém w Regionie Centralnym.
W starożytności istniało tu rzymskie miasto Sellium. W VIIII wieku ziemie znalazły się we władaniu Maurów, zaś po rekonkwiście w 1159 roku zostały przekazane jako lenno Zakonowi Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona (Fratres Militiae Templi, Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis), bardziej znanych jako templariusze. Czwarty wielki mistrz krajowy Gualdim Pais (1118-1195) zlecił budowę zamku i warownego klasztoru, który stał się siedzibą Zakonu w Portugalii. Właśnie z tego wspaniałego klasztoru - Convento de Cristo - słynie dziś Tomar.
Miejscowe legendy mówią, że przy wyborze lokalizacji zamku Gualdim Pais kierował się także geomancją. Potwierdzeniem tego magicznego aspektu może być to, że miejsce, na którym go zbudowano było częścią łańcucha siedmiu wzgórz (lugar dos sete montes). Miało to odniesienie do siedmiu wzgórz Jerozolimy, Rzymu, czy siedmiu kolumn Konstantynopola. Z zamku i klasztoru w Tomarze templariusze rządzili rozległym obszarem środkowej Portugalii, którego bronili przed atakami Maurów. W roku 1314, pod naciskiem papieża Klemensa V (1264-1314), który zlikwidował zakon templariuszy, król Dionizy I (1261-1325) przekazał ich dobra, posiadłości i członków utworzonemu przez siebie Zakonowi Chrystusa. Zakon ten w roku 1319 przeniósł się do Castro Marim, ale w roku 1356 powrócił do Tomaru. Gdy jego wielkim mistrzem został portugalski infant i książę Viseu Henryk Żeglarz (1394-1460), wykorzystał on zasoby i wiedzę Zakonu do pomyślnej realizacji swych przedsięwzięć w Afryce i na Atlantyku. Krzyż Zakonu Chrystusa malowano na żaglach karaweli przemierzających morza, a katolickie misje na odkrytych lądach podlegały władzy zakonników z Tomaru do 1514 roku. Wzbogacony na swych wyprawach Henryk Żeglarz był pierwszym wielkim mistrzem, który od czasu budowy Convento de Cristo ulepszył i rozbudował klasztor. Nakazał on także zbudowanie tam, regulujących rzekę Nabão i osuszenie okolicznych bagien. Pozwoliło to przyciągnąć do miasta większą liczbę osadników. Henryk nakazał wytyczenie i budowę nowych ulic w racjonalny, geometryczny sposób, co jest widoczne do dziś. Za panowania Manuela I (1469-1521) i jego następcy Jana III (1502-1557) klasztor uzyskał swój ostateczny kształt. Świadectwem tego są budowle i detale w stylu renesansu manuelińskiego.
Tuż po roku 1492 duża ilość wygnanych z Hiszpanii żydowskich rzemieślników i kupców osiedliła się w Tomarze. Przyczynili się oni do rozwoju miasta, a ich doświadczenie, umiejętności i wiedza były ważnym czynnikiem w tworzeniu nowych szlaków w handlu z Afryką. Zbudowana przez nich synagoga stoi do dziś. Do prześladowań Żydów i zmuszania ich do przyjęcia chrześcijaństwa doszło w połowie następnego stulecia pod naciskiem inkwizycji i lokalnego duchowieństwa.
W roku 1581 Tomar był siedzibą portugalskich kortezów (feudalnego zgromadzenia szlachty), które obwołały hiszpańskiego monarchę Filipa II (1527-1598) królem Portugalii (jako Filipa I), a w wieku XVIII był jednym z pierwszych regionów kraju, w których pojawiły się zakłady przemysłowe. Za panowania Marii I (1734-1816) i przy jej poparciu powstała tu fabryka tekstylna, którą założył francuski przedsiębiorca Jakub Ratton (1736-1820). Później powstały papiernie, odlewnie, zakłady szklarskie, jedwabnicze i mydlarskie.
W czasie inwazji napoleońskiej Tomar był okupowany przez wojska francuskie, przeciw którym doszło do buntu. Miasto zostało potem wyzwolone przez angielsko-portugalskie oddziały Arthura Wessleya (1769-1852) 1. księcia Wellington.
W roku 1834 wszystkie zakony religijne, włącznie z Zakonem Chrystusa zostały rozwiązane i klasztor został opuszczony.
Zaloguj się, aby skomentować tę podróż
Komentarze
-
Zapraszam i pozdrawiam. :)
-
z przyjemnością obejrzałam kolejny etap podróży, w wolnej chwili pojadę dalej.
pozdrawiam
-
...tylko wdzięczny, Leszku, być mogę za to dawkowanie ... :-) ...
-
Dziękuję, oczywiście trzeba to dawkować, bo jest tego dużo, a jeszcze trochę czeka na publikację... Pozdrawiam. :)
-
Gratuluję wspaniałej podróży do Portugalii:))
Muszę sobie dawkować,bo jest dość długa i rozbudowana:) -
...ładnymi detalami podzieliła się z nami Portugalia za Twoim, Leszku, pośrednictwem!...
-
...niestety nie mogę odpowiedzieć "po bożemu" na Twój wpis, Leszku, który zamieściłeś na mojej "jedynce". Oczywiście mogę na nią wejść jako niezalogowany, ale jak już wiemy po zalogowaniu wpisać tam nic nie mogę ... :-( ...
...korzystam zatem z iberyjskiego punktu kontaktowego... -
Piotrze, jesteś zawsze mile widziany. Pozdrawiam. :)
-
...jeszcze tu wrócę!...
-
...zostaje więc rezerwować czas na jesienno-zimowe wieczory, dzięki Leszku...
-
Leszku piękna podróż, może kiedyś tu zawitam.
Pozdrawiam z Częstochowy. -
I z Alentejo też będzie...
-
Sławku, masz rację. Podróż była bardzo ciekawa, a kraj bardzo sympatyczny i przyjazny. Poza Maderą mieliśmy okazję odwiedzić wszystkie historyczne regiony Portugalii. Na razie zamieściłe relację z Azorów, okolic Lizbony i niniejszą - z Estramadury i Ribatejo. Będzie jeszcze kilka innych (z Beiry, Porto, Minho, Tras-os-Montes, Algarve, no i oczywiście z samej Lizbony). Pozdrawiam. :)
-
Niezwykła, bogata w detale architektoniczne podróż. Portugalskie miasta jak i domniemam cała Portugalia obfituje w takie uroki, że tylko pozazdrościć tym, którzy mają tę przyjemność tam być. Dzięki Leszku za miły spacer po Twoich śladach i Twojej małżonki. Pozdrawiam.