Ładuję...

kolumber.pl


14 +
2016-04-24

I gdzie te białe noce?

Opisywane miejsca: Sankt-Petersburg, Petersburg (176 km)
Typ: Album z opisami

Jest rok 2012. Tym razem nasz urlopowy kierunek to Moskwa. Po drodze zatrzymujemy się na nocleg i zwiedzanie w Nowogrodzie. Przyjeżdżamy do tego miasta na kolację. Jeszcze chwila w pokoju, aby się ogarnąć po całym dniu jazdy i wychodzimy na spacer. Kierujemy się w stronę zabytkowej części miasta, gdyż hotel znajduje się kilkanaście kroków od tego miejsca. Życie wre. Mijają nas zarówno miejscowi jak i turyści. Podziwiamy miejsca ważne dla rosyjskiej historii. Ze zdziwieniem spostrzegam, że zegarek wskazuje już północ, a niebo wygląda jak za dnia. No może troszkę zachmurzony dzień mam na myśli, jednakże nigdy w Polsce o takiej porze nie widziałem takiej jasności. Od współpodróżnych słyszymy, że to czego doświadczamy tutaj ma się nijak do tego co doświadczyć można w Petersburgu. Nie dość, że białe noce są tam dłuższe, to jeszcze w takim pięknym i klimatycznym miejscu. Cóż począć, trzeba to sprawdzić. Podejmujemy zobowiązanie zobaczenia w roku następnym białych nocy w Petersburgu.

Jest rok 2013. Jak postanowiliśmy w roku ubiegłym tak wyjeżdżamy. Zanim dotrzemy do Petersburga odwiedzamy Rygę i Tallin. Miasta te pokazałem w oddzielnej podróży. Po zwiedzaniu Tallina kierujemy się na przejście graniczne. Oczywiście to nie strefa Schengen. Przekroczenie granicy wiąże się z całym rytuałem, który poznaliśmy już rok wcześniej. Gotowi na tę przeprawę cierpliwie czekamy. Czekamy. Czekamy. Czekamy. Autobusy rejsowe wożące osoby pomiędzy Tallinem, a Petersburgiem mają pierwszeństwo, dlatego my czekamy. Mijają nas kolejne „rejsowce” … Wreszcie nadchodzi nasza kolej. Udaje nam się przekroczyć granicę bez konieczności wyjmowania z autokaru całego naszego bagażu. Pozwalają nam przejść granicę tylko z paszportem w ręku. Tak, dokładnie – przejść. Pomimo tego, że podróżujemy autokarem, granicę musimy pokonać na nogach. W czasie naszej odprawy kontrolowany jest pojazd.

Do Petersburga docieramy późnym wieczorem. Kwaterujemy się w hotelu, który swoje najlepsze czasy ma już za sobą. Jedynym plusem jest widok na Monastyr Smolny jaki mamy wychodząc na balkon. A że pokój mieści się na 10 piętrze to i widok ładny. Tylko, gdzie te białe noce? Ciemno jest jak podczas normalnej nocy.

Pierwszy dzień zwiedzania rozpoczynamy – jak przystało – od początków Petersburga. Ale wcześniej zatrzymujemy się na kilka minut przed Monastyrem Smolnym. Obecnie mieści się tutaj sala koncertowa, dlatego nie zwiedzamy wnętrza. Ale to co widzimy zachwyca. Błękitno-białe zabudowania w stylu rosyjskiego baroku. Jedziemy dalej. Początki Petersburga związane są z zabudowaniami mieszczącymi się na Wyspie Zajęczej. Znajduje się tutaj Twierdza Pietropawłowska. Kompleks tej twierdzy obejmuje oprócz murów obronnych m. in. funkcjonującą cały czas mennicę (dlatego nie można jej zwiedzać), Dom Komendanta oraz najważniejszy obiekt: Sobór świętych Piotra i Pawła. Wzrok przyciąga ogromna iglica wieńcząca sobór, przez co uważany jest on za najwyższy budynek Petersburga. Sięgając 122,5 metra jest najwyższym soborem w Rosji oraz prawdopodobnie szóstą pod względem wielkości katedrą w Europie. Wnętrze zachwyca wyglądem. Sobór jest nekropolią dla dynastii Romanowów. Znajdują się tu sarkofagi zarówno Piotra I jak i jego następców. Od kliku lat podziwiać można również kaplicę będącą zbiorową mogiłą ostatnich z rodu, pochowanych w tym miejscu wraz ze służbą – wszyscy zamordowani zostali razem przez rewolucjonistów. Na zewnątrz, tuż obok soboru, znajduje się najbardziej kontrowersyjny, współczesny pomnik Piotra I. Głowa cara jest niewspółmiernie mała w stosunku do reszty ciała posadowionego na „tronie”. Przywilejem kolejnych komendantów twierdzy było uroczyste rozpoczynanie sezonu spławnego na Newie. Uroczystość odbywała się wiosną w momencie puszczenia przez lód wody rzeki. Komendant twierdzy meldował o tym fakcie carowi podając mu kielich napełniony wodą z rzeki. Car przyjmował kielich, wylewał wodę, a w jej miejsce zapełniał kielich srebrem. Tradycję tę porzucono, gdy car spostrzegł, że z roku na rok kielich stawał się coraz większy. Kolejny punkt zwiedzania – Domek Piotra I. Skromny i nieduży budyneczek opakowany jest dziś szklano-ceglaną gablotą. Oprócz domku w gablocie tej można zobaczyć pamiątki związane z Piotrem I. Jak wysoki był to człowiek można przekonać się osobiście, gdyż na futrynie drzwi znajduje się „znacznik” określający wysokość władcy. Mierzył on ponad dwa metry wysokości. Oglądając domek nie można uwierzyć, że sypialnia mieściła jego osobę. Okazuje się jednak, że władca spał w pozycji półsiedzącej, gdyż uważał, że jest to zdrowsze.

Na krótko przystajemy przy Aurorze. Niestety w tym dniu zwiedzanie jej jest niemożliwe, dlatego podziwiamy ją tylko z zewnątrz. Jej obecne miejsce cumowania znajduje się w innej lokalizacji, niż w momencie oddania strzału rozpoczynającego rewolucję. Zostawiając okręt za sobą przemieszczamy się na Plac św. Izaaka. Czeka tu na nas kolejny punkt zwiedzania – Sobór św. Izaaka. Katedra ta mieści w swoim wnętrzu 12000 osób. Jego pozłacana kopuła mierzy 101,5 metra wysokości (można zwiedzać) i widać ją z odległości wielu kilometrów. Prace nad tą budowlą trwały 40 lat. Wnętrze wyłożone jest kamieniami półszlachetnymi zwożonymi z całej Europy i Syberii. Koszt powstania świątyni wyniósł sześć razy więcej niż wybudowanie Pałacu Zimowego. Wnętrze imponuje.

Kontynujemy zwiedzanie. Krótki spacer przez park – obok Maneżu Gwardii Konnej – prowadzi nas na Plac Dekabrystów na którym znajduje się kolejny symbol miasta – Miedziany Jeździec. Konny pomnik Piotra I. Po obu stronach monumentu, cyrylicą i alfabetem łacińskim, widać dedykację: „Piotrowi Pierwszemu Katarzyna Druga”.

Ostatnią atrakcją tego dnia jest rejs stateczkiem kanałami miasta. Wsiadamy i wysiadamy  obok mostu Łomonosowa. Mamy okazję spojrzeć na wszystkie najważniejsze atrakcje z powierzchni wody. Ilość kanałów oraz sama rzeka Newa powoduje skojarzenia Petersburga z Wenecją czy choćby Amsterdamem. Przy okazji – rzeka Newa dzieliła do niedawna miasto bardzo skutecznie na dwie części. Mówiąc skutecznie mam na myśli fakt, że Newa jest rzeką spławną, a jej oba brzegi łączy spora ilość mostów. Aby umożliwić statkom przepłynięcie przez miasto każdej nocy mosty otwierają się. Jest to jedna z „atrakcji” dla licznie zgromadzonej w tym czasie na brzegach rzeki rzeszy turystów. Jednak dla mieszkańców Petersburga była to ogromna uciążliwość. Kto nie zdążył wrócić na „swój” brzeg przed podniesieniem mostów zmuszony był korzystać z noclegu u znajomych. Zmieniło się to kilka lat temu po oddaniu najnowszego mostu, którego przęsła nie otwierają się, gdyż znajdują się na wysokości umożliwiającej swobodne przepłynięcie statków.

Teraz jestem winny wytłumaczenie, dlaczego rytuał otwierania mostów opisałem jako atrakcję w cudzysłowiu. Aby zobaczyć podnoszenie mostów należy sprawdzić rozkład: który most o której godzinie będzie otwierany. Rozkład ten nieco zmienia się więc trzeba go sprawdzać na bieżąco będąc na miejscu. Otwieranie mostów rozpoczyna się po godzinie 1.00 w nocy. Mosty pozostają otwarte do około 4.00 rano. I niestety mnie osobiście rozczarowało to co zobaczyłem. Wszystkie komercyjne zdjęcia pocztówkowe, wszystkie zdjęcia w albumach oraz w Internecie wyglądają niesamowicie malowniczo w stosunku do tego co widzi się na żywo.

  • Petersburg - Monastyr Smolny
  • Petersburg - Monastyr Smolny
  • Petersburg - Sobór Pietropawłowski
  • Petersburg - kadeci
  • Petersburg - mennica
  • Petersburg - Sobór Pietropawłowski
  • Petersburg - Sobór Pietropawłowski
  • Petersburg - sarkofag Piotra I
  • Petersburg - Kaplica Katarzyńska
  • Petersburg - Piotr I
  • Petersburg - domek Piotra I
  • Petersburg - domek Piotra I
  • Petersburg - Aurora
  • Petersburg - Szkoła Morska
  • Petersburg - Plac św. Izaaka
  • Petersburg - Maneż
  • Petersburg - budynek Senatu i Synodu
  • Petersburg - Miedziany Jeździec
  • Petersburg - Sobór św. Izaaka
  • Petersburg - Sobór św. Izaaka
  • Petersburg - Sobór św. Izaaka
  • Petersburg - Sobór św. Izaaka
  • Petersburg - Sobór św. Izaaka
  • Petersburg - Sobór św. Izaaka
  • Petersburg - Sobór św. Izaaka
  • Petersburg - Sobór św. Izaaka
  • Petersburg - ul. Rossiego
  • Petersburg - most Łomonosowa
  • Petersburg - twierdza Pietropawłowska
  • Petersburg - wodolot na Newie
  • Petersburg - czas wolny

Dzień drugi. Rano udajemy się do Ławry Aleksandra Newskiego. Ławra powstała w roku 1710 jako miejsce spoczynku – kanonizowanego w 1381 roku – Aleksandra Newskiego. W centrum Ławry wznosi się Sobór Troicki. Tuż obok znajduje się cmentarz Tichwinski i Łazariewski, gdzie odnaleźć można liczne groby najsławniejszych i najbardziej szanowanych Rosjan (m.in. Dostojewskiego, Łomonosowa, Rubinsteina, Czajkowskiego). Niestety nie mamy czasu, aby miejsce to zobaczyć dokładnie. Czas nas goni. Udajemy się do Pałacu Jusupowa. Z zewnątrz nudny gmach zachwyca niesamowitymi wnętrzami. Wystrój wnętrz to dzieło pokoleń Jusupowów, którzy dysponowali nieograniczonymi zasobami finansowymi. Ród ten należał do najzamożniejszych w dawnej Rosji. Zwiedzający oprowadzani są salonami: Zielonym, Czerwonym, Niebieskim, Wielką Rotundą, Salą Balową, Salą Mauretańską. Mnie osobiście najbardziej podobała się Sala Mauretańska oraz teatr. Tak, teatr, albowiem pałac ten posiada w swym wnętrzu neorokokowy, niezwykle dekoracyjny teatr na 180 osób. Wnętrze tego pomieszczenia zachowane jest w oryginale, włącznie z drewnianymi krzesłami będącymi na wyposażeniu teatru od momentu jego powstania. W podziemiach tego pałacu dokonano morderstwa Rasputina.

Kolejny obiekt na trasie naszego zwiedzania to Sobór św. Mikołaja. Powstał on w sąsiedztwie mieszkań marynarzy i oficerów floty bałtyckiej, dlatego nazywany jest również Soborem Morskim. Położony jest nieco na uboczu tras turystycznych, ale z uwagi na jego wygląd polecam wszystkim, aby go zobaczyć.

Chwila wytchnienia w sklepie Czerwony Październik – coś jak nasza Cepelia. Turyści lubią ten sklep z uwagi na zaopatrzenie w pamiątki oraz możliwość zrobienia pamiątkowego zdjęcia z wypchanym niedźwiedziem. Po za tym, na wszystkich turystów czeka miły poczęstunek. No, a czym w Rosji częstują nie muszę mówić. Jest też czas na przegryzienie blina w „Tieriemok” (bary szybkiej obsługi z kuchnią rosyjską) i idziemy zwiedzać Ermitaż.

Nieodzowny punkt programu każdej wycieczki do Petersburga, czy to zorganizowanej, czy też nie zorganizowanej to oczywiście Pałac Zimowy i Ermitaż. O muzeum tym słyszał chyba każdy i chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego co kryją mury tego miejsca. Aby zobaczyć każdy eksponat wystawiony w budynkach Ermitażu trzeba w nim spędzić dziewięć lat. My mamy tylko kilka godzin, dlatego wdzięczni pani przewodnik „zaliczamy” grupowo najważniejsze dzieła, a już sami z obłędem w oczach biegniemy zobaczyć sale z malarstwem impresjonistów.  Przedzierając się przez tłumy ludzi, usatysfakcjonowani na tyle na ile czas nam pozwolił opuszczamy to miejsce z nadzieją na możliwość ponownego jego odwiedzenia.

Późnym popołudniem, z obolałymi nogami udajemy się na indywidualny spacer po Newskim Prospekcie, na który dostajemy się poprzez Plac Pałacowy. To w tym miejscu doszło do wydarzeń Krwawej Niedzieli w 1904 roku. Mijamy Pałac Strogonowa, Sobór Kazański,  kamienice Singera i skręcamy, aby zobaczyć Spas-na-Krowi.  Widoczna w oddali cerkiew sprawia wrażenie wciśniętej nie na swoje miejsce blokując swoją bryłą ciąg komunikacyjny. I rzeczywiście tak jest. Cerkiew ta powstała bowiem w miejscu w którym w wyniku przeprowadzonego zamachu zginął car Aleksander II. Obecnie w czasie, gdy nie odbywają się nabożeństwa, cerkiew ta pełni rolę Muzeum Mozaiki. Całe wnętrze świątyni pokrywają bowiem wysokiej jakości mozaiki o powierzchni 6500 m2. Po obejrzeniu wnętrza wracamy na Newski Prospekt i dochodzimy nim do nabrzeża Fontanki. W tym miejscu podziwiać możemy most Aniczkowski z charakterystycznymi czterema posągami mężczyzn usidlającymi dzikie konie. Zmęczeni wracamy autobusem miejskim do hotelu. Mijamy po drodze Muzeum Suworowa. Generał Suworow (1729-1800) uwielbiany przez Rosjan był pierwszym wodzem uczczonym własnym muzeum.

  • Petersburg - Ławra Aleksandra Newskiego
  • Petersburg - Aleksander Newski
  • Petersburg - Ławra Aleksandra Newskiego
  • Petersburg - Ławra Aleksandra Newskiego
  • Petersburg - Ławra Aleksandra Newskiego
  • Petersburg - Ławra Aleksandra Newskiego
  • Petersburg - Pałac Jusupowów
  • Petersburg - Pałac Jusupowów
  • Petersburg - Pałac Jusupowów
  • Petersburg - Pałac Jusupowów
  • Petersburg - Pałac Jusupowów
  • Petersburg - Pałac Jusupowów
  • Petersburg - Pałac Jusupowów
  • Petersburg - Sobór Morski
  • Petersburg - Sobór Morski
  • Petersburg - Sobór Morski
  • Petersburg - Sfinksy nad Newą
  • Petersburg - Czerwony Październik
  • Petersburg - Muzeum Rosyjskiej Wódki
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Ermitaż
  • Petersburg - Plac Pałacowy
  • Petersburg - Sztab Generalny
  • Petersburg - kamienica Singera
  • Petersburg - Spas-na-Krowi
  • Petersburg - Spas-na-Krowi
  • Petersburg - Spas-na-Krowi
  • Petersburg - Spas-na-Krowi
  • Petersburg - Spas-na-Krowi
  • Petersburg - Spas-na-Krowi
  • Petersburg - Spas-na-Krowi
  • Petersburg - Kościół św. Katarzyny
  • Petersburg - Kościół św. Katarzyny
  • Petersburg - kościółormiański
  • Petersburg - most Aniczkowski

Trzeci dzień pobytu w Petersburgu spędziliśmy tak naprawdę poza miastem udając się kolejno do Peterhofu i Carskiego Sioła.

PETERHOF

Dzień trzeci pobytu w Petersburgu to jak wcześniej wspomniałem wyjazd pod miasto. Pierwszym celem jest Peterhof. Jest to ulubiona rezydencja Piotra I, która powstała na wzór Wersalu. Na powierzchni ponad tysiąca hektarów powstało około 30 budowli i pawilonów. Jednak najważniejsze są fontanny. Jest ich tu przeszło 100. Najważniejsza z nich – Wielka Kaskada – prowadzi wzrok od pałacu, aż do Zatoki Fińskiej. W czasach carskich Wielką Kaskadą podpływało się do pałacu i znajdującą się u jego podnóża grotę wykorzystywało jako pierwsze pomieszczenie organizowanych tu przyjęć. Spacerując po parku co rusz napotyka się na fontanny. Nie zawsze widoczne … Są tutaj bowiem również konstrukcje ukryte, tryskające wodą o określonej porze lub po spełnieniu jakiegoś warunku przez przechodzące osoby. Może to być nadepnięcie na odpowiedni kamień uruchamiający wystrzelenie wody w spacerującego, lub wrzucenie monety do buta postaci stojącej na postumencie i wyglądającej jak zwykły pomnik. Ciekawostką działania wszystkich fontann w parku jest źródło wody je zasilające. Woda pobierana jest ze Wzgórz Ropszyńskich oddalonych od Peterhofu o około 20 km. Cały system zasilania w wodę opiera się na jej naturalnej sile. Woda w żaden sposób nie jest przepompowywana. Spacer tym parkiem jest uroczy. Przechadzając się od fontanny do fontanny dochodzimy do Pałacu „Mon Plaisir”, który położony jest nad samym brzegiem morza i był ulubionym miejscem Piotra I w tym kompleksie. Jednak najważniejszym zabudowaniem górującym nad całym parkiem jest Wielki Pałac. Do najważniejszych pomieszczeń udostępnionych zwiedzającym zalicza się Salę Balową i Salę Tronową. Mnie najbardziej jednak przypadła do gustu Galeria Obrazów. W sali tej znajduje się 386 portretów kobiecego wdzięku i urody. Jednakże wprawne oko dostrzeże przekorność malarza, gdyż wśród portretów młodych, ładnych dziewcząt znajduje się kilka portretów starszych pań, a nawet kilka młodych panów. Po opuszczeniu zespołu pałacowo-parkowego warto na klika minut zatrzymać się i nawiedzić odległy o kilka kroków Sobór świętych Piotra i Pawła.

CARSKIE SIOŁO

Pierwotnie rezydencja ta należała do Katarzyny I, żony Piotra I. Jednakże to co możemy zobaczyć w tym miejscu dziś jest dziełem dwóch innych pań: carycy Elżbiety Piotrowny oraz Katarzyny Wielkiej. Wybudowanie rezydencji powierzono Bartolomeo Francesco Rastrellemu, którego skromne popiersie wita turystów przed przekroczeniem głównej bramy. Zewnętrzna fasada pałacu ma długość 300 metrów, a do ozłocenia zewnętrznych dekoracji zużyto około 100 kg kruszcu. Niestety dziś dekoracje te są brązowe i tylko dzięki wyobraźni można zobaczyć ten ówczesny przepych. O tym jak mogło to wyglądać zwiedzający przekonują się wchodząc do Wielkiej Sali Tronowej, której powierzchnia 846 metrów2 kapie złotem. Jednakże wszyscy zwiedzający wyczekują możliwości wejścia i zobaczenia perły tego pałacu – Bursztynowej Komnaty. Pomimo, że pomieszczenie to nazywane jest Ósmym Cudem Świata, na mnie robi mizerne wrażenie. Jest to nieduży pusty pokoik, którego trzy ściany wyłożone są okładzinami wykonanymi z bursztynu. Oczywiście jest to tylko rekonstrukcja (jak większość zburzonego w czasie wojny pałacu). Do zespołu pałacowego przylega również park, w którym zobaczyć można różnego rodzaju pawilony. Tuż obok kompleksu pałacowo-parkowego znajdują się zabudowania dawnego liceum cesarskiego. Była to jedna z najbardziej elitarnych szkół rosyjskich w której naukę pobierał przez sześć lat Aleksander Puszkin. W przyległym parku zobaczyć można uroczy pomnik poety siedzącego na ławce.

  • Peterhof - Wielka Kaskada
  • Peterhof - Wielka Kaskada
  • Peterhof - Wielka Kaskada
  • Peterhof - cerkiew carska
  • Peterhof - Miszka
  • Peterhof - Fontanna Trytona
  • Peterhof - Fontanna Trytona
  • Peterhof - Fontanna Szachowa
  • Peterhof - Drzewko Szczęścia
  • Peterhof - pomnik Piotra I
  • Peterhof
  • Peterhof - przed pałacem Mon Plaisir
  • Peterhof - Zatoka Fińska
  • Peterhof - Fontanna Adam
  • Peterhof - widok na pałac
  • Peterhof - Fontanna Ewa
  • Peterhof - widok na pałac
  • Peterhof - w parku
  • Peterhof - widok na pałac i Wielką Kaskadę
  • Peterhof - Fontanna Lwów
  • Peterhof - górny ogród
  • Peterhof - górny ogród
  • Peterhof - cerkiew carska
  • Peterhof - Sobór św. św.  Piotra i Pawła
  • Peterhof - Sobór św. św.  Piotra i Pawła
  • Peterhof - Sobór św. św.  Piotra i Pawła
  • Peterhof - Sobór św. św.  Piotra i Pawła
  • Carskie Sioło
  • Carskie Sioło
  • Carskie Sioło - Galeria Camerona
  • Carskie Sioło - Grota
  • Carskie Sioło - Grota
  • Carskie Sioło - Ermitaż
  • Carskie Sioło
  • Carskie Sioło
  • Carskie Sioło - Wielka Sala
  • Carskie Sioło - Wielka Sala
  • Carskie Sioło
  • Carskie Sioło - Amor Zasypiający
  • Carskie Sioło
  • Carskie Sioło
  • Carskie Sioło
  • Carskie Sioło - pomnik Puszkina
  • Carskie Sioło

Po trzech dniach obfitujących w zwiedzanie miejsc kapiących złotem przyszedł czas na dzień czwarty i miejsce zupełnie inne niż wcześniej odwiedzane. Tego dnia odwiedziliśmy Pałac Mienszykowa. Jest to najstarsza kamienna budowla miasta i za razem najwspanialsza za panowania Piotra I. Co najciekawsze pałac ten nie był własnością cara, a jego przyjaciela Aleksandra Mienszykowa. Pałac jest skromny co odpowiadało bardzo carowi, który „wypożyczał” go sobie urządzając w jego wnętrzach swoje oficjalne przyjęcia. Najważniejsze w całym pałacu są cztery sale całkowicie wyłożone niebiesko-białymi kaflami holenderskimi. W jednej z tych sal znajduje się „piec mody”. Nazywany był tak z powodu tego, że na kaflach pieca umieszczone były wizerunki pań w najmodniejszych wówczas strojach. Powodowało to, że wszystkie odwiedzające to pomieszczenie panie przyglądały się kaflom, aby wiedzieć jak mają szyć kreacje, by wyglądać modnie. Aleksander Mienszykow po śmierci cara Piotra I i jego małżonki (której był faworytem) popadł w niełaskę i wraz z całą rodziną zesłany został na Syberię.

Na krótką chwilę zatrzymujemy się na Wyspie Wasiljewskiej przy kolumnach rastralnych oraz Muzeum Marynarki. Dwa kroki stąd znajduje się Kunstkamera – pierwsze rosyjskie muzeum założone i zorganizowane przez Piotra I, znane również jako Gabinet Osobliwości. Od początku muzeum to można było zwiedzać. Wstęp był bezpłatny, a żeby zachęcić mieszkańców Petersburga do odwiedzin w tym wówczas dziwnym przybytku, gości częstowano filiżanką kawy, kieliszkiem wódki lub chlebem ze smalcem. My nie mieliśmy okazji zobaczyć wnętrza, ale nie sądzę, abym bardzo tego żałował wiedząc jakie eksponaty znajdują się w tym muzeum.

W następnej kolejności udajemy się na Plac Sztuk. I znów spacer po Newski Prospekcie oraz okolicach. Zaglądamy do wnętrza Soboru Kazańskiego. Najważniejszą ikoną tej świątyni jest ikona Matki Boskiej Kazańskiej, przed którą ustawia się długa kolejka wiernych pielgrzymujących do tego miejsca. Z zewnątrz Sobór wyglądem przypomina Bazylikę św. Piotra w Rzymie. Najciekawsze jednak jest to, że zdobiąca budynek kolumnada umieszczona jest tak naprawdę z boku budynku. Wejście poprzez kolumnadę jest wejściem bocznym, a nie jakby się wszystkich zdawało wejściem głównym do świątyni. Przy Newskim Prospekcie odwiedzamy również kościoły: katolicki – św. Katarzyny, który był pierwszym miejscem spoczynku Stanisława Augusta Poniatowskiego, oraz ormiański. Bardzo uroczym miejscem jest budynek domu handlowego „Bracia Jelisejewowie”. Wzrok przyciąga nie tylko piękna architektura, ale również ruchome lalki w witrynie sklepu. Wnętrze odpowiada wyglądem temu czego można oczekiwać patrząc na fasadę zewnętrzną. Jest to bardzo elegancki sklep w którym czuję się jakbym cofnął się w czasie. Niestety, aby móc fotografować należy zrobić jakieś zakupy, a ceny do tego nie zachęcają. Przemieszczamy się w okolice Placu Ostrowskiego z pomnikiem carycy Katarzyny. Rzut okiem na Teatr Aleksandrowski. Po szybkim posiłku postanawiamy jeszcze na własną rękę zobaczyć Pałac Strogonowa. Tak, tak to ten człowiek od tej pysznej potrawy. W Pałacu do wyboru mamy zwiedzanie odrestaurowanych wnętrz, Muzeum Figur Woskowych i Muzeum Czekolady (nie mówiąc o licznych knajpach i sklepikach „ze wszystkim dla turysty”). My wybieramy dwie pierwsze pozycje i o ile wnętrza pałacu podobają się, to mieszczące się w suterynie Muzeum Figur rozczarowuje. Zbliża się godzina wyjazdu z Petersburga więc niespiesznie wracamy na Plac Sztuk, gdzie napotykamy się na koncert poświęcony obchodom rocznicowym Puszkina. Ostatni rzut oka na gmachy Pałacu Michajłowskiego, gdzie obecnie znajdują się Muzea: Rosyjskie oraz Etnograficzne i wyjeżdżamy z Petersburga. Przed nami droga do Wilna.

  • Petersburg - Sobór Kazański
  • Petersburg - Jelisiejewski gastronom
  • Petersburg - Plac Ostrowski
  • Petersburg - Kolumna Rastralna
  • Petersburg - Striełka
  • Petersburg - Mienszykow
  • Petersbug - Pałac Mienszykowa
  • Petersbug - Pałac Mienszykowa
  • Petersbug - Pałac Mienszykowa
  • Petersbug - Pałac Mienszykowa
  • Petersburg - Sobór Kazański
  • Petersburg - Most Bankowy
  • Petersburg - na Newskim Prospekcie
  • Petersburg - Newski Prospekt
  • Petersburg - Ostap Bender
  • Petersburg - Czyżyk
  • Petersburg - jeden z kanałów
  • Petersburg - Plac Sztuki
  • Petersburg - Pałac Michajłowski
Tak oto spędziłem czas w Petersburgu. Oczywiście zobaczyłem dużo więcej niż miejsca opisane i sfotografowane. Jak to jednak bywa w takich miejscach, wiele jeszcze pozostało do zobaczenia. A co z tymi białymi nocami? Gdzie o nich? Ano właśnie tutaj na zakończenie. Piękna białych nocy doświadczyłem o wiele bardziej w Nowogrodzie niż w Petersburgu. Marketingowe chwyty biur turystycznych, ale i samego miasta powodują, że „sezon” białych nocy rozciąga się również na ten czas, gdy turysta tej atrakcji nie doświadczy. Dlatego uprzedzam wszystkich chętnych – jeżeli chcecie zobaczyć białe noce w Petersburgu, to należy tam się udać raczej z początkiem lipca, aniżeli z początkiem czerwca. Chociaż czy pojedzie się tam w jednym, czy w drugim terminie, ilość turystów będzie taka sama. Ogromna!
Postanowiłem powrócić do opisu mojej podróży w nietypowy sposób. Jeśli podoba się Wam to co napisałem odwiedźcie proszę również mojego bloga tomas-tickets.blogspot.com. Przekazuję tam troche więcej informacji o poszczególnych oglądanych przeze mnie obiektach. Każdy taki wpis uzupełniam o bilet pochodzący z opisywanego miejsca. Jeżeli chcecie pomóc mi w powiększaniu kolekcji moich biletów, postanowicie podzielić się zdjęciami z odwiedzanych podczas Waszych podróży obiektów piszcie maile za pośrednictwem Kolumbera lub poprzez mojego bloga.
  • Bilet - Twierdza Pietropawłowska
  • Bilet - Muzeum Rosyjskie
  • Bilet - Pałac Jusupowa
  • Bilet - Ermitaż
  • Bilet - Sobór Izakijewski
  • Bilet - Ermitaż
  • Bilet - Sobór Izakijewski
  • Bilet - Sobór Izakijewski
  • Bilet - Sobór Izakijewski
  • Bilet - Kunstkamera
  • Bilet - Carskie Sioło
  • Bilet - Carskie Sioło
  • Bilet - Peterhof
  • Bilet - Peterhof
  • Bilet - Carskie Sioło
  • Bilet - Peterhof
  • Bilet - Peterhof
  • Bilet - Peterhof
  • Bilet - Peterhof
  • Bilet - Peterhof

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. jolrop
    jolrop (25.08.2013 21:54) +2 + -
    Widziałeś znacznie więcej niż ja. Zazdroszczę wnętrz pałaców. Trzeba będzie pojechać jeszcze raz:) Miło było przypomnieć sobie trochę w innej scenerii, bo ja byłam u schyłku zimy, piękne widoki i poczuć jeszcze raz atmosferę petersburskich ulic. Pozdrawiam.
  2. auroratravel
    auroratravel (21.08.2013 10:32) +2 + -
    Petersburg to tyko przedsmak BiałychNocy. Prawdziwe Białe Noce zaczynaja się od Trondheim w stronę północy. A co do podnoszonych mostów to wygladaja naprawdę imponująco, trzeba tylko załapac się na rejs po Newie.
  3. cairos
    cairos (06.08.2013 19:30) +1 + -
    Piękne miasto. Ciekawie pokazane i opisane.Ponieważ nie jestem do Rosjan uprzedzony, więc galeria mi się bardzo spodobała.
  4. pt.janicki
    pt.janicki (29.07.2013 23:24) +2 + -
    ...w czasach słusznie minionych udało mi się kiedyś od Rosjanina usłyszeć, że" ...postroitelem etogo goroda był LENIN..."
  5. jabadaya
    jabadaya (21.07.2013 12:25) +3 + -
    No to trzeba będzie odwiedzić Sankt-Petersburg.
    Pozdrawiam.
  6. kahlan77
    kahlan77 (21.07.2013 8:41) +3 + -
    Pięknie opisane i pięknie pokazane.Pozdrawiam serdecznie.
  7. hooltayka
    hooltayka (20.07.2013 18:21) +4 + -
    Niezwykle ciekawe i piękne miejsca zobaczyłeś.
    Z przyjemnością obejrzałam i przeczytałam.
    Może nie było tam białych nocy,ale nie można mieć wszystkiego.
    Pozdrawiam-)
  8. przedpole
    przedpole (20.07.2013 15:52) +5 + -
    U mnie Petersburg ciagle w sferze planów. Ale prawdziwe białe noce udało mi się zobaczyć w Reykiawiku.Pozdrawiam
betewu

betewu

Tomasz B.
Punkty: 35361