Jednodniowy wypad z Valpo na plaże. Ponieważ w Valparaiso pięknych plaż nie ma to pojechaliśmy z Leną pociągiem podmiejskim do sąsiedniej Vina del Mar. Zobaczyć trochę pmiasteczko i posiedzieć chwile na plaży, pożegnać się z Pacyfikiem, bo następnego dnia rano jecghaliśmy już na wschod, do Buenos Aires. Piknik na plaży bardzo udany, kupiliśmy empanadas de mariscos e de camarones(czyli pierogi z krewetkami oraz owocami morza) a już w drodze na plaże spotkliśmi pana który przedawał swieże figi. Jak znalazł na deser! Pycha!