Ładuję...

kolumber.pl


Bałczik - perła czarnomorska



Przylądek Kaliakra

Z Bałczika można się wybrać na wspaniały Przylądek Kaliakra z fascynującymi klifami. To najdalej wysunięta w morze część państwa bułgarskiego. Kaliakra to dwukilometrowy cypel, błękitne wody, 70 metrowe skały, rzadko spotykany różowy wapień, jaskinie i porosty przybierające najróżniejsze kolory.

A także ruiny fortecy tureckiej i trackiej warowni. Oraz mała kapliczka św. Mikołaja na końcu cyplu.

 Legend z tym miejscem jest wiele, większość dotyczy okresu okupacji osmańskiej: z pierwszą stykamy się mijając biały obelisk zwany bramą 40. panien.

Związany jest on z legendą dotyczącą 40 bułgarskich dziewic. Podczas najazdu Turków, dziewczyny broniąc swojej godności, wolały zginąć, skacząc - połączywszy się splecionymi warkoczami- ze skalistego brzegu w wody Morza Czarnego, niż zostać pojmane do haremu. Powiązanie włosami miało sprawić, że skoczą wszystkie i żadna się nie rozmyśli. Aby pamiętać o tej opowieści, postawiono pomnik, symbolizujący heroiczny czyn młodych niewiast. Wśród wielu osób panuje przekonanie, że rdzawa barwa skał w tej okolicy pochodzi od krwi bohaterskich kobiet.

Ciekawe, że często niecodzienny kolor skała czy piasku tłumaczy się pochodzeniem od przelanej krwi niewinnych kobiet i dzieci. W innej wersji tej legendy, czerwone plamy na skałach, to krew obrońców twierdzy.

 Jadąc dalej mijamy kolejny pomnik tym razem związany z historią. W okolicy Przylądka odbyło się wiele bitew morskich, między innymi podczas bitwy rosyjsko-tureckiej w XVIII wieku czy wojny bałkańskiej, gdy bułgarski torpedowiec „Dryzki” uszkodził turecki krążownik „Hamidie”. Było to jedno z największych zwycięstw marynarki bułgarskiej. Stąd nie dziwi pomnik admirała F.F. Uszakowa - dowódcy marynarki wojennej.

Admirał Uszakow to zadziwiająco harmonijna osobowość. Ojciec dla marynarzy, których niekiedy karmił za własne pieniądze, był przykładem dla wszystkich. Jego załoga nie przeklinała, nie piła i nie paliła, a na jego statkach panowała surowa dyscyplina. [...]
Uszakow był wielkim nowatorem floty. Spośród 43 bitew, w których brał udział, nie przegrał ani jednej i ani jeden statek pod jego dowództwem nie został utracony, ani jeden z jego marynarzy nie był wzięty do niewoli. [https://pl.sputniknews.com]

W 2000  roku Admirał został uznany  przez Prawosławną Cerkiew Rosyjską za świętego - „świętego sprawiedliwego żołnierza Fiodora Uszakowa”. Obok pomnika jest duży parking, z którego dalsza droga ku krańcowi Kaliakry wiedzie już pieszo. Ziemia jest tu już wąska, stojąc po środku dostrzegamy oba brzegi cypla.  Początkowo przechodzimy koło ruin i wykopalisk. Archeolodzy stwierdzili, że już w IV w p.n.e. znajdowała się w tym miejscu ufortyfikowana budowla.

 Przylądek w przeciągu wieków zamieszkiwali Trakowie, Grecy, Rzymianie, Bułgarzy i Turcy. Wszystkie te cywilizacje miały wpływ na obecny wygląd Kaliakry i po dzień dzisiejszy możemy podziwiać pozostałości po nich: podział na miasto zewnętrzne i wewnętrzne, mury twierdzy z kilku okresów, wieże, łaźnie, kościoły i nekropolie – starożytne i wczesnochrześcijańskie. W średniowieczu półwysep był pod rządami Cesarstwa Bizantyńskiego i Cesarstwa Bułgarskiego. W dokumentach po raz pierwszy pojawił się w XIII w. pod nazwą Kalli Akra, co oznaczało w języku greckim „miejsce dobrze chroniące przed wiatrami”.

Polecam taką wycieczkę.