Ładuję...

kolumber.pl


Iran (Podróż druga) cz.1



Droga z Tabriz na wschód

 Wyjeżdżaliśmy z zimnego o tej porze Tabriz, na wschód,spodziewając się pięknych widoków po drodze. Nie zawiedliśmy się. Byliśmy zauroczeni tak,jak trzy lata temu,pogoda dopisywała .Jeżeli trafi się na opady,droga nie jest tak widowiskowa.

   Gdzieś około 350 km od Tabriz trafiliśmy do maleńkiej wioseczki. Podjechaliśmy pod szkołę, przywitał nas wrzask,pisk,zaciekawienie i radość. W takie miejsce raczej bardzo rzadko trafiają turyści. Dzieci są takie same na całym świecie. Pozowały do zdjęć i cieszyły się z naszych odwiedzin. Przejęte nauczycielki, które znały bardzo słabo angielski , przyjęły nas herbatą i  kozim serem, bo tylko to tam było. Ich serdeczność była tak przejmująca, że mieliśmy łzy w oczach.W tym miejscu uzmysłowiliśmy sobie jak , jak my wiele mamy i tego często nie widzimy i nie doceniamy. Tę wioseczkę i uśmiechnięte dzieciaki zapamiętamy na zawsze.

 Nocujemy w Buin Zahra.Zaznaczyłam Qom na mapie,bo tam jechaliśmy.Wszystkie inne miejscowości lądują w wodzie u wybrzeży Afryki.

Informacje własne i z internetu.

Zdjęcia moje i Marka