Komentarze użytkownika czarmir1, strona 176
Przejdź do głównej strony użytkownika czarmir1
-
...lub jeszcze nie rozgniewać ;-)
-
...czyli, że ichnia oranżada też dawała niezłego kopa?... ;-)
-
...może wisi tam dlatego, że w czasie modłów niezręcznie jest zerkać na komórkę w sprawie aktualnej godziny... ;-)
-
...czyli doszliśmy do tego, że nie sztuką jest wyhodować piękne kwiaty, ale takie, żeby wyglądały jak sztuczne... ;-)
-
...samo życie Lanko..., samo życie ;-)
-
...faktycznie, bardzo dobre porównanie...
-
...jadłem duriana 6 lat temu i w tym roku mnie w ogóle do niego nie ciągnęło, jak dla mnie to taki sobie... nic specjalnego ;-)
-
...dobre :-))... muszę to powiedzieć synowi..., właśnie się odchudza... ;-)
-
Na ichni nowy rok się nie załapałem niestety :-(.
A z tą porodówką to niezłe zamieszanie, mam tylko nadzieję, że biorą się do roboty z głową, a nie jak to w jednym dowcipie było:
...chodzi małżonek pod oknem jednej z sal oddziału położniczego i czeka..., ale już nie wytrzymał i krzyczy...
- Maryna!..., Maryna! (po chwili wychyla się z okna owa Maryna i pyta)
- co chciałeś?
- urodziłaś?... (pyta mąż)
- urodziłam... (odpowiada Maryna)
- a co?... (pyta mąż)
- syna!... (odpowiada Maryna)
- jest!, jest!..., a do kogo podobny? (pyta mąż)
- a co co będę gadała jak nie znasz!... :-))
-
Lanko, dziękuję bardzo i oczywiście zapraszam w odcinkach i w wolnych chwilach, ponieważ zdjęć jest bardzo dużo :-). Pozdrawiam :-).
-
...lub jeszcze nie rozgniewać ;-)
-
...czyli, że ichnia oranżada też dawała niezłego kopa?... ;-)
-
...może wisi tam dlatego, że w czasie modłów niezręcznie jest zerkać na komórkę w sprawie aktualnej godziny... ;-)
-
...czyli doszliśmy do tego, że nie sztuką jest wyhodować piękne kwiaty, ale takie, żeby wyglądały jak sztuczne... ;-)
-
...samo życie Lanko..., samo życie ;-)
-
...faktycznie, bardzo dobre porównanie...
-
...jadłem duriana 6 lat temu i w tym roku mnie w ogóle do niego nie ciągnęło, jak dla mnie to taki sobie... nic specjalnego ;-)
-
...dobre :-))... muszę to powiedzieć synowi..., właśnie się odchudza... ;-)
-
Na ichni nowy rok się nie załapałem niestety :-(.
A z tą porodówką to niezłe zamieszanie, mam tylko nadzieję, że biorą się do roboty z głową, a nie jak to w jednym dowcipie było:
...chodzi małżonek pod oknem jednej z sal oddziału położniczego i czeka..., ale już nie wytrzymał i krzyczy...
- Maryna!..., Maryna! (po chwili wychyla się z okna owa Maryna i pyta)
- co chciałeś?
- urodziłaś?... (pyta mąż)
- urodziłam... (odpowiada Maryna)
- a co?... (pyta mąż)
- syna!... (odpowiada Maryna)
- jest!, jest!..., a do kogo podobny? (pyta mąż)
- a co co będę gadała jak nie znasz!... :-)) -
Lanko, dziękuję bardzo i oczywiście zapraszam w odcinkach i w wolnych chwilach, ponieważ zdjęć jest bardzo dużo :-). Pozdrawiam :-).