Komentarze użytkownika zfiesz, strona 352

Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz

  1. zfiesz
    zfiesz (08.12.2009 1:07)
    no proszę! jak delikatnie można to określić:-)
  2. zfiesz
    zfiesz (08.12.2009 1:05)
    i pomyśleć, że to dawne slumsy...
  3. zfiesz
    zfiesz (08.12.2009 1:04)
    nie wiem jak u was:-) u nas ciągle jęczą, że jeszcze dobrze nie jest i podwyżek nie będzie:-)

    ale ta fotka to z początku kwietnia...
  4. zfiesz
    zfiesz (07.12.2009 16:37)
    nabijaj się z czego chcesz...

    ja mam tylko prośbę do redakcji: bardzo proszę o nieusuwanie żadnych komentarzy z tej dyskusji. nie chcę wielokrotnie przerabianej już sytuacji, kiedy sławek obraża ludzi i wykazuje się ignorancją, po czym uzmysławiając to sobie, lub ze zwykłego tchórzostwa "zaciera ślady".

    może (jak domyślam się z deklaracji sławka) większość kolumberowiczów, która zarabia miesięcznie mniej niż on w jeden dzień, i która pracuje byle gdzie, chciałaby się dowiedzieć co ich zacny kolega o nich myśli?
  5. zfiesz
    zfiesz (07.12.2009 15:14)
    no! teraz pokazałeś prawdziwą klasę sławku! większość wykładowców uniwersyteckich, dziennikarzy, policjantów, nauczycieli, młodych lekarzy, itp, itd, zapewne też zarabia mniej... rozumiem, że świadczy to o ich pozycji względem ciebie - sklepikarza?
  6. zfiesz
    zfiesz (07.12.2009 14:28)
    nie podejrzewałem cię o takie słabości zipiz!:-) to latarenkoflia?:-)
  7. zfiesz
    zfiesz (07.12.2009 13:32)
    @voy:

    Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych mówi:

    (...)
    Art. 81. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
    2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
    1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
    2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
    (...)

    jak łatwo zauważyć, ustawa NIE precyzuje formy w jakiej powinna być wyrażona zgoda i to stanowi często podnoszony problem. ogólnie przyjęte interpretacje prawników (a przy podstawowej znajomości prawa powinieneś wiedzieć, że jeśli akty prawne nie regulują jakiegoś zagadnienia do końca, zastosowanie mają orzeczenia sądów, precedensy, interpretacje i domniemania) mówią: "Zezwolenie na publikację może zostać wyrażone w dowolny sposób (...). W przypadku zezwolenia udzielonego ustnie dowód byłby zatem utrudniony, choć nie niemożliwy (np. dowód ze świadków). Z tego też powodu zalecam pobieranie zezwoleń na piśmie."

    dla mnie problem jest wyjaśniony. jeśli tobie to nie wystarcza, proponuję napisać do trybunału konstytucyjnego wniosek o doprecyzowanie ustawy.

    @rebel: swoją drogą takie aprioryczne uznawanie się za "słońce" trąci lekka megalomanią, nie sądzisz?:-)

  8. zfiesz
    zfiesz (07.12.2009 4:59)
    co do "pomijania mnie"... bardzo się cieszę, że pomagam ci się dowartościować. czasem trzeba się poświęcić. ale bądź w tym pomijaniu konsekwentny jeśli łaska.

    w kwestii zaś marokanki, która tak strasznie działa ci na nerwy (zainteresowani znajdą ja tu: http://kolumber.pl/photos/show/12023)

    po pierwsze, zdjęcie zostało wykonane za granicą i uwieczniono na nim osobę nie podlegającą polskiemu prawu (w tym regulaminowi FotoForum - takiego innego portalu agory, właściciela kolumbera. ups... prawie się zrymowało:-)

    po drugie, w tym przypadku niemożliwy jest kontakt z osobą przedstawioną na zdjęciu i, co za tym idzie, nie można ustalić, czy owa kontrowersyjna marokanka wyraża zgodę na publikację, czy też nie (bo nawet jeśli w pierwszej chwili zbulwersowała się widząc wycelowany w nią aparat, zakończenie sytuacji uśmiechem może być uznane za wyrażenie zgody; dodam, że polskie przepisy jasno stwierdzają, że zgoda nie musi być wyrażona na piśmie)

    po trzecie, gdyby jakimś absolutnie niewiarygodnym przypadkiem, marokanka odnalazła się na kolumberze i chciała się sądzić (a nie jest wykluczone, że znalazłaby ochronę w polskich sądach), biorąc pod uwagę następujące czynniki:
    - zdjęcie nie przedstawia jej w złym świetle (i bynajmniej nie chodzi o światło słoneczne:-)
    - zdjęcie ma charakter reportażowy i jest uzupełnieniem reportażu z maroka;
    - zdjęcie dokumentuje określoną sytuację ważną dla określonej społeczności i przedstawia ją odbiorcy z innego kręgu kulturowego (choćby łamie stereotypy dotyczące kobiet w świecie islamskim);
    jest raczej pewne, że sąd odrzuciłby jej roszczenia w oparciu o prawo do informacji choćby na podstawie prawa prasowego. zresztą, stosowanie tego typu domniemania jest dość powszechnie w reportażach zarówno stricte podróżniczych, jak i po prostu "zagranicznych".

    po czwarte w końcu, skoro tak bardzo cię to dręczy, powszechnie przyjmuje się, że jeśli wizerunek stanowi całość jakiegoś pejzażu, wtedy nie można mówić o naruszeniu prawa do ochrony wizerunku. a zdjęcie, o którym piszesz przedstawia scenkę uliczną, w której uczestniczy więcej osób (choćby kolejna łamiąca stereotypy marokanka w dżinsowej galabiji)


    ale na twoim miejscu i tak bym mnie zadenuncjował. w tym też masz spore doświadczenie...
  9. zfiesz
    zfiesz (07.12.2009 1:35)
    szczerze mówiąc nie zauważyłem, że cię nie było. twój wkład w kolumbera ogranicza się do słodzenia tym, którzy dają ci plusy i pouczania tych, którzy ośmielają się mieć swoje zdanie, a to akurat najmniej interesująca mnie strona serwisu.

    co do moich "stron"... mam jedną - prawdziwą. jak się komuś nie podoba... nie mój problem. nigdy nie narzekałem na brak znajomych:-)
  10. zfiesz
    zfiesz (07.12.2009 0:56)
    boże! taka trauma! straszne! teraz będziesz musiał z tym żyć i powiadomić wszystkich znajomych jaką to zwierz znów okazał się świnią. dasz radę zasnąć? może szklanka ciepłego mleka? albo piosenki julio iglesiasa? podobno pomaga...

    i naprawdę jestem zajęty... zbyt zajęty...