Komentarze użytkownika pan_hons, strona 951
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
racja, są niesamowite:) Co ciekawe, w tym kraju taki zapaśnik w tych kolorowym stroju to taki jakby symbol męskości i mongolskiego macho:) W naszym kręgu kulturowym byłoby to nie do przyjęcia...
-
niestety ale muszę cię rozczarować, on walczył:)
-
ano:) Tak wręcz typowo po polsku;)
-
też mi się to mocno rzuciło w oczy:)
-
dokładnie:) W tej okolicy ścisłego centrum UB, tych wieżowców było trochę a wiele się budowało nowych. Teraz zapewne już jest ich znacznie więcej. Mongolię kryzys nie dotknął więc inwestycji tam dosyć dużo jest:)
-
o tych budynkach i takim obliczu Mongolii można się dowiedzieć z poprzedniej publikacji, czyli z tej "W mieście Czerwonego Bohatera". Ale te oblicze Mongolii nie jest tym dominującym, one dopiero się rodzi i to tylko w Ułan Bator, które jest bardzo specyficznym miastem jak na Mongolię przystało...
-
o to właśnie chodziło, aby powiązać nowoczesność z tradycją i świetnie im się to udało w 2006 roku gdy stworzyli tę elewację budynku parlamentu:)
-
Jeśli chodzi o radę i wygląd podróży, to w twojej poprzedniej podróży, zamiast miejsce "Słowacja" jak jest teraz, wpisz "Slovensky raj". System wtedy na pewno znajdzie dobre miejsce na mapie i powiąże Twoją wyprawę z innymi wyprawami kolumberowiczów, dzięki czemu Twoja wyprawa w przyszłości dotrze do większego grona ludzi, a w końcu wszystkim nam o to także chodzi:) Pozdrawiam!
-
Elu, jak najbardziej Ciebie rozumiem. Ja także uważam, że nie tylko najważniejszy jest cel wyprawy, ale także sposób do jego dotarcia oraz wszystko to pomiędzy, przygody, niespodzianki po drodze, fajne miejsca do zwiedzenia. Ja także zamiast tak jak wszyscy wybrać samolot do Chin, wybrałem kolej i tak z Polski tam na raty różnymi pociągami dotarłem (miejsca po drodze opisuje na kolumberze). Dotarcie tam samolotem to nie byłoby to samo:) Po drodze było tyle wrażeń i emocji, tyle się działo:) Widzę że u Ciebie także podroż samochodem była pełna nowych doświadczeń i fajnych wrażeń i z tego się cieszę:) Pozdrawiam!
-
coś w stylu "Proud to be British" :)
-
racja, są niesamowite:) Co ciekawe, w tym kraju taki zapaśnik w tych kolorowym stroju to taki jakby symbol męskości i mongolskiego macho:) W naszym kręgu kulturowym byłoby to nie do przyjęcia...
-
niestety ale muszę cię rozczarować, on walczył:)
-
ano:) Tak wręcz typowo po polsku;)
-
też mi się to mocno rzuciło w oczy:)
-
dokładnie:) W tej okolicy ścisłego centrum UB, tych wieżowców było trochę a wiele się budowało nowych. Teraz zapewne już jest ich znacznie więcej. Mongolię kryzys nie dotknął więc inwestycji tam dosyć dużo jest:)
-
o tych budynkach i takim obliczu Mongolii można się dowiedzieć z poprzedniej publikacji, czyli z tej "W mieście Czerwonego Bohatera". Ale te oblicze Mongolii nie jest tym dominującym, one dopiero się rodzi i to tylko w Ułan Bator, które jest bardzo specyficznym miastem jak na Mongolię przystało...
-
o to właśnie chodziło, aby powiązać nowoczesność z tradycją i świetnie im się to udało w 2006 roku gdy stworzyli tę elewację budynku parlamentu:)
-
Jeśli chodzi o radę i wygląd podróży, to w twojej poprzedniej podróży, zamiast miejsce "Słowacja" jak jest teraz, wpisz "Slovensky raj". System wtedy na pewno znajdzie dobre miejsce na mapie i powiąże Twoją wyprawę z innymi wyprawami kolumberowiczów, dzięki czemu Twoja wyprawa w przyszłości dotrze do większego grona ludzi, a w końcu wszystkim nam o to także chodzi:) Pozdrawiam!
-
Elu, jak najbardziej Ciebie rozumiem. Ja także uważam, że nie tylko najważniejszy jest cel wyprawy, ale także sposób do jego dotarcia oraz wszystko to pomiędzy, przygody, niespodzianki po drodze, fajne miejsca do zwiedzenia. Ja także zamiast tak jak wszyscy wybrać samolot do Chin, wybrałem kolej i tak z Polski tam na raty różnymi pociągami dotarłem (miejsca po drodze opisuje na kolumberze). Dotarcie tam samolotem to nie byłoby to samo:) Po drodze było tyle wrażeń i emocji, tyle się działo:) Widzę że u Ciebie także podroż samochodem była pełna nowych doświadczeń i fajnych wrażeń i z tego się cieszę:) Pozdrawiam!
-
coś w stylu "Proud to be British" :)