Komentarze użytkownika pan_hons, strona 920
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
ano, niesamowite są:)
-
Dziękuję bardzo za życzenia i miłe słowo:) Ja ze swej strony także życzę Ci Wesołych, Spokojnych, Sympatycznych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Udanego i Szampańskiego Sylwestra!:)
Co do relacji z podróży koleją po Azji, to faktycznie obiecałem opublikować całość w grudniu, ale niestety z powodu natłoku różnorakich zajęć, nie zdążę ukończyć całej relacji z podróży oraz przedstawić Chin. Postanowiłem jednak, że dla Ciebie i kilku innych chętnych, wrzucę to, co już napisałem, czyli prawie całość. Przez Święta chętni będą mogli sobie poczytać, a że tekstu jest dużo, to będzie można sobie to dawkować. Po Świętach będę pisał dalej część chińską:) Pozdrawiam!
-
pełna racja:) Z jednej strony jest to maszynka (albo raczej Maszyna) do robienia ogromnych pieniędzy, z drugiej strony symbol Katalonii. Przez dziesiątki lat reżimu Franco FC Barca była symbolem oporu przeciw władzy, ci którzy kochali klub nienawidzili także reżim Franco, zaś Real, Królewscy byli mocno związani z nim. I mimo że od upadku Franco wiele czasu minęło, te animozje polityczne-piłkarskie tam nadal są silne... Teraz, po zwycięstwie nacjonalistów w wyborach regionalnych w Katalonii, to będzie narastać. Sam fakt, że na stadionie było widać tysiące barw nie klubu, ale flagi Katalonii o czymś świadczy:) Za 2 lata będzie referendum w sprawie niepodległości Szkocji, i jak na razie wszystko wskazuje na to, że będziemy mieć nowe państwo w Europie. Myślę, że w ciągu najbliższych kilu lat to samo stanie się z Katalonią. Oni nie potrzebują państwa hiszpańskiego, Katalonia jest na tyle bogata, że spokojnie sobie poradzi sama. Wtedy bycie fanem FC Barcy nabierze jeszcze większego znaczenia:)
-
choć nie wykorzystywana, to widać, że jest w bardzo dobrym stanie, a to cieszy:)
-
jak ją odbudują, będzie regionalną perełką:)
-
Jak zawsze u Ciebie, wspaniale skonstruowana i przedstawiona podróż, ogląda i czyta się rewelacyjnie! Nigdy nie byłem w Barcelonie, więc tym bardziej zapoznawałem się z tym materiałem z dużym zaciekawieniem:) Miasto choć bardzo znane, to jednak skrywa wiele ciekawych i mniej znanych miejsc, niż sztandarowe hity turystyczne. Ale jak widać 4 dni to chyba nadal za mało, choć i tak tych 4 dni zazdroszczę i szczerze gratuluję, tym bardziej meczu na Camp Nou:) Duży plus za podróż! Pozdrawiam!
-
robi dobrą minę do złej gry;)
-
dziwnie to wygląda, to samo co w Dubaju, szklane wieżowce przy plaży...
-
ta przestrzeń, ta strzelistość, ach gotyk w najlepszej postaci:)
-
robi wrażenie swym rozmachem:)
-
ano, niesamowite są:)
-
Dziękuję bardzo za życzenia i miłe słowo:) Ja ze swej strony także życzę Ci Wesołych, Spokojnych, Sympatycznych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Udanego i Szampańskiego Sylwestra!:)
Co do relacji z podróży koleją po Azji, to faktycznie obiecałem opublikować całość w grudniu, ale niestety z powodu natłoku różnorakich zajęć, nie zdążę ukończyć całej relacji z podróży oraz przedstawić Chin. Postanowiłem jednak, że dla Ciebie i kilku innych chętnych, wrzucę to, co już napisałem, czyli prawie całość. Przez Święta chętni będą mogli sobie poczytać, a że tekstu jest dużo, to będzie można sobie to dawkować. Po Świętach będę pisał dalej część chińską:) Pozdrawiam! -
pełna racja:) Z jednej strony jest to maszynka (albo raczej Maszyna) do robienia ogromnych pieniędzy, z drugiej strony symbol Katalonii. Przez dziesiątki lat reżimu Franco FC Barca była symbolem oporu przeciw władzy, ci którzy kochali klub nienawidzili także reżim Franco, zaś Real, Królewscy byli mocno związani z nim. I mimo że od upadku Franco wiele czasu minęło, te animozje polityczne-piłkarskie tam nadal są silne... Teraz, po zwycięstwie nacjonalistów w wyborach regionalnych w Katalonii, to będzie narastać. Sam fakt, że na stadionie było widać tysiące barw nie klubu, ale flagi Katalonii o czymś świadczy:) Za 2 lata będzie referendum w sprawie niepodległości Szkocji, i jak na razie wszystko wskazuje na to, że będziemy mieć nowe państwo w Europie. Myślę, że w ciągu najbliższych kilu lat to samo stanie się z Katalonią. Oni nie potrzebują państwa hiszpańskiego, Katalonia jest na tyle bogata, że spokojnie sobie poradzi sama. Wtedy bycie fanem FC Barcy nabierze jeszcze większego znaczenia:)
-
choć nie wykorzystywana, to widać, że jest w bardzo dobrym stanie, a to cieszy:)
-
jak ją odbudują, będzie regionalną perełką:)
-
Jak zawsze u Ciebie, wspaniale skonstruowana i przedstawiona podróż, ogląda i czyta się rewelacyjnie! Nigdy nie byłem w Barcelonie, więc tym bardziej zapoznawałem się z tym materiałem z dużym zaciekawieniem:) Miasto choć bardzo znane, to jednak skrywa wiele ciekawych i mniej znanych miejsc, niż sztandarowe hity turystyczne. Ale jak widać 4 dni to chyba nadal za mało, choć i tak tych 4 dni zazdroszczę i szczerze gratuluję, tym bardziej meczu na Camp Nou:) Duży plus za podróż! Pozdrawiam!
-
robi dobrą minę do złej gry;)
-
dziwnie to wygląda, to samo co w Dubaju, szklane wieżowce przy plaży...
-
ta przestrzeń, ta strzelistość, ach gotyk w najlepszej postaci:)
-
robi wrażenie swym rozmachem:)