Komentarze użytkownika pan_hons, strona 878
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
widocznie za młody na kapelusz, podrośnie chłopak to zasłuży na swój płaszcz deel i kapelusz i dołączy do 3 muszkieterów:)
-
tam wszystko co się działo było jakby z innej bajki:)
-
coś nie chciały pozować;)
-
najlepiej więc nie wjeżdżać do centrum miasta samochodem, gdy miasto ma starą średniowieczną zabudowę z brukiem i wąskimi uliczkami, bardziej przystosowanymi właśnie do skuterów i rowerów niż samochodów. Gdyby był zakaz wjazdu tam aut po roku by się wszyscy przyzwyczaili a potem byłby spokój: i dla jednych i dla drugich, bo obecnie to jedni i drudzy narzekają na siebie nawzajem...
-
aa no właśnie:) Hmm może więc lot balonem?:)
-
może i skromnie tam, ale ważne, że miejsce "działa":)
-
bardzo skromne...
-
bardzo urokliwe miasteczko:)
-
może i ładnie, ale po tygodniu zrobiłoby się tam zbyt nudno i chyba o to Napoleonowi chodziło...Wcześniej był przyzwyczajony do jeżdżenia po niemal całej Europie, potem już tylko po takiej malutkiej wyspie...
-
no nie dziwię się koniowi, pędził z całych sił 35 kilometrów, a na końcu go tylko poklepią i dadzą mu może trochę archi z małej miseczki;)
-
widocznie za młody na kapelusz, podrośnie chłopak to zasłuży na swój płaszcz deel i kapelusz i dołączy do 3 muszkieterów:)
-
tam wszystko co się działo było jakby z innej bajki:)
-
coś nie chciały pozować;)
-
najlepiej więc nie wjeżdżać do centrum miasta samochodem, gdy miasto ma starą średniowieczną zabudowę z brukiem i wąskimi uliczkami, bardziej przystosowanymi właśnie do skuterów i rowerów niż samochodów. Gdyby był zakaz wjazdu tam aut po roku by się wszyscy przyzwyczaili a potem byłby spokój: i dla jednych i dla drugich, bo obecnie to jedni i drudzy narzekają na siebie nawzajem...
-
aa no właśnie:) Hmm może więc lot balonem?:)
-
może i skromnie tam, ale ważne, że miejsce "działa":)
-
bardzo skromne...
-
bardzo urokliwe miasteczko:)
-
może i ładnie, ale po tygodniu zrobiłoby się tam zbyt nudno i chyba o to Napoleonowi chodziło...Wcześniej był przyzwyczajony do jeżdżenia po niemal całej Europie, potem już tylko po takiej malutkiej wyspie...
-
no nie dziwię się koniowi, pędził z całych sił 35 kilometrów, a na końcu go tylko poklepią i dadzą mu może trochę archi z małej miseczki;)