Komentarze użytkownika pan_hons, strona 855
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
świetne ujęcie z tej także strony:)
-
super zdjęcie! a kościół także piękny, choć jak typowy kościół nie wygląda, bardziej jak jakiś pałacyk:)
-
był zdziwiony, że tu jakiś inny rumak (choć mechaniczny) zbliża mu się do wodopoju:)
-
mi trudno ocenić...:) Ale patrzeć warto!:)
-
alegoria do Chin które gospodarczo podbijają Mongolię:)
-
czyli taki przedsmak Chin:)
-
w ogóle tv przez ten cały czas nie widziałem, m.in. cały Mundial w RPA przegapiłem... Ale polskiej telewizji to w ogóle nie było potrzeba oglądać ani nawet za nią tęsknić...
-
Witaj serdecznie w gronie kolumbera:) Mówisz Armenia..:) Hmm kraj i rejon do którego zawszę pragnąłem pojechać:) Zazdroszczę:) Mam nadzieję, że jak się już to zagościsz i zobaczysz co i jak, to wrzucisz jakąś podróż wraz ze zdjęciami:) Mam także nadzieję, że Ci się tutaj spodoba i chętnie będziesz się dzielić z nami swoimi podróżami jak i przeglądać podróże innych:) Pozdrawiam!
-
To nie tylko kompendium wiedzy, to także zapis relacji z podróży, jak się pokonywało poszczególne etapy, jakich ludzi się spotykało, opis najróżniejszych obserwacji i wrażeń.
A informacje o których piszesz były czerpane z dziesiątek książek, czasopism, przewodników, stron internetowych (polskich i zagranicznych), przywiezionych z wyprawy folderów jak i własnych zapamiętanych informacji z wyprawy.
Dziękuję za plusa na podróż i dobre słowo, jak kiedyś znajdziesz czas i chęci to serdecznie zapraszam do przeczytania relacji:) Mam nadzieję, że się spodoba:) Jeśli będziesz mieć jakieś opinie, uwagi czy pytania to śmiało pisz:) Pozdrawiam!
P.S.,A zfiesza obudzić, no no, nie spodziewałem się, to prawie tak jak smoka Wawelskiego;)
-
To nie tylko kompendium wiedzy, to także zapis relacji z podróży, jak się pokonywało poszczególne etapy, jakich ludzi się spotykało, opis najróżniejszych obserwacji i wrażeń.
A informacje o których piszesz były czerpane z dziesiątek książek, czasopism, przewodników, stron internetowych (polskich i zagranicznych), przywiezionych z wyprawy folderów jak i własnych zapamiętanych informacji z wyprawy.
A zfiesza obudzić, no no, nie spodziewałem się, to prawie tak jak smoka Wawelskiego;)
-
świetne ujęcie z tej także strony:)
-
super zdjęcie! a kościół także piękny, choć jak typowy kościół nie wygląda, bardziej jak jakiś pałacyk:)
-
był zdziwiony, że tu jakiś inny rumak (choć mechaniczny) zbliża mu się do wodopoju:)
-
mi trudno ocenić...:) Ale patrzeć warto!:)
-
alegoria do Chin które gospodarczo podbijają Mongolię:)
-
czyli taki przedsmak Chin:)
-
w ogóle tv przez ten cały czas nie widziałem, m.in. cały Mundial w RPA przegapiłem... Ale polskiej telewizji to w ogóle nie było potrzeba oglądać ani nawet za nią tęsknić...
-
Witaj serdecznie w gronie kolumbera:) Mówisz Armenia..:) Hmm kraj i rejon do którego zawszę pragnąłem pojechać:) Zazdroszczę:) Mam nadzieję, że jak się już to zagościsz i zobaczysz co i jak, to wrzucisz jakąś podróż wraz ze zdjęciami:) Mam także nadzieję, że Ci się tutaj spodoba i chętnie będziesz się dzielić z nami swoimi podróżami jak i przeglądać podróże innych:) Pozdrawiam!
-
To nie tylko kompendium wiedzy, to także zapis relacji z podróży, jak się pokonywało poszczególne etapy, jakich ludzi się spotykało, opis najróżniejszych obserwacji i wrażeń.
A informacje o których piszesz były czerpane z dziesiątek książek, czasopism, przewodników, stron internetowych (polskich i zagranicznych), przywiezionych z wyprawy folderów jak i własnych zapamiętanych informacji z wyprawy.
Dziękuję za plusa na podróż i dobre słowo, jak kiedyś znajdziesz czas i chęci to serdecznie zapraszam do przeczytania relacji:) Mam nadzieję, że się spodoba:) Jeśli będziesz mieć jakieś opinie, uwagi czy pytania to śmiało pisz:) Pozdrawiam!
P.S.,A zfiesza obudzić, no no, nie spodziewałem się, to prawie tak jak smoka Wawelskiego;) -
To nie tylko kompendium wiedzy, to także zapis relacji z podróży, jak się pokonywało poszczególne etapy, jakich ludzi się spotykało, opis najróżniejszych obserwacji i wrażeń.
A informacje o których piszesz były czerpane z dziesiątek książek, czasopism, przewodników, stron internetowych (polskich i zagranicznych), przywiezionych z wyprawy folderów jak i własnych zapamiętanych informacji z wyprawy.
A zfiesza obudzić, no no, nie spodziewałem się, to prawie tak jak smoka Wawelskiego;)