Komentarze użytkownika pan_hons, strona 851

Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons

  1. pan_hons
    pan_hons (05.01.2013 12:58)
    choć barok to nie moja ulubiona epoka, ale przyznaję, że bardzo ładny ten kościół, głównie dzięki tej czerwonej cegle:)
  2. pan_hons
    pan_hons (05.01.2013 12:53)
    Przyjemnie było z Tobą podróżować przez całą Toskanię, od Polski aż tutaj:) Ciekawe zakończenie pobytu w Toskanii - wyspy, mniej znane i popularne, ale jak widać także mogą być przyjemne:) Bardzo dobry opis podróży - świetnie się czytało:) Gratuluję wyprawy! Pozdrawiam!
  3. pan_hons
    pan_hons (05.01.2013 12:39)
    Polska z Czechami razem - miło z ich strony, że nas obok siebie postawiono;)
  4. pan_hons
    pan_hons (05.01.2013 12:33)
    marger22 - samy bym chciał wiedzieć co się stało, bo mnie także ominęła Wielka Fala Opuszczania Kolumbera, ale nie wiem. Jak zauważyłeś po tych wystawach czy też starych podróżach, jacy ludzie je tworzyli i pisali komentarze, to ponad 90% z nich opuściła Kolumbera. Jakiś Armageddon! Zostało może 5-10 ludzi, którzy kiedyś jak i dziś aktywnie działają, piszą, plusują, przebywają itd. Cała reszta albo w ogóle odeszła, albo zagląda tu, ale się nie loguje, z jakiś powodów i już nie chce aktywnie działać. Cała reszta kolumberowiczów, czyli jakieś 30 osób, to już tak aktywnie nie działa, jak ci co odeszli, a i podróże już nie są tak egzotyczne i nie zawierają tyle słów, co kiedyś, jak i poradników z informacjami praktycznymi. Kolumber wiec z portalu bardziej globtroterskiego przeobraził się bardziej w portal wczasowo-zdjęciowy, gdzie bardziej skupia się na zdjęciach niż na tekście. Tak więc razem nas jest tu około 40 osób. I to jest największy problem tego serwisu, nie problemy techniczne. Stanie w miejscu... Kiedyś po prostu ludziom którzy tu byli bardziej się chciało, cokolwiek: pisać, działać, komentować, organizować coś, były konkursy itd. Teraz podróże są o wiele krótsze, prostsze, z mniejszą ilością tekstu, bo i nie ma zapotrzebowania, komentarzy jest o wiele mniej i częściej dotyczą bliższych nam miejsc niż tych bardziej egzotycznych. I tak jest od roku mniej więcej. Brakuje tu jednak więcej życia. Ja liczyłem, że z czasem się to zmieni, i ludzie zaczną coś więcej działać, aby rozruszać ten serwis. Ale to samo nie nastąpiło. Skoro my sami tego nie umimy, to może odgórnie by się tu udało... I właśnie tu widziałem szansę w przejęciu przez nowego właściciela. Gdy wielu kolumberowiczów bardzo nieufnie podeszło do tego przejęcia, ja starałem być się pozytywnie nastawiony i widziałem szansę w tym. Bo gdyby nowy właściciel wprowadził nowe aspekty techniczne serwisu, jakieś nowe funkcjonalności i opcje lub nową szatą graficzną, wymyślił jakieś konkursy czy coś w tym stylu, to może wtedy ludzie by się bardziej obudzili. Może wtedy część starych kolumberowiczów by powróciła a może także wielu nowych ale nieaktywnych kolumberowiczów by się obudziło. Bo jak może zauważyłeś, zarejestrowanych ludzi tu jest pełno, i co chwila się ktoś rejestruje nowy, ale cały problem w tym, że prawie nikomu z nich nie chce się aktywnie włączyć w działanie serwisu. Ty byłeś jednym z wyjątków i bardzo się ucieszyłem, że w końcu ktoś nowy jest, komu się chce pisać, komentować i wrzucać zdjęcia. Tylko czmeu innym nie? Nowy właściciel kazał nam poczekać, ale zapowiedział zmiany. Czekaliśmy...Minęło jednak kilka miesięcy, ale nic się nie zmieniło. Tak jak kolumber wyglądał kiedyś, tak wygląda i dziś. I taka jaka frekwencja była, taka jest i dziś. Tutaj na raz nie ma nigdy więcej niż 9 osób. Choć przybyło kilka nowych osób, co cieszy, to jednakże kilka innych ubyło przez ostatnie kilka miesięcy. Tak więc podsumowując, ani my sami nie możemy z tym nic zrobić, aby serwis się rozwinął, ani nowy właściciel nie umie (albo bardziej prawdopodobne nie che) nic w tym kierunku zrobić...
    Dylemat więc jest taki, albo nadal pisać, wrzucać zdjęcia, komentować w naszym małym, ale fajnym gronie około 40 osób i po prostu obniżyć swoje wymagania co do serwisu, albo zacząć myśleć o przenosinach gdzieś indziej, na jakiś inny portal, z większą liczbą ludzi i większą szansą na rozwój.
  5. pan_hons
    pan_hons (05.01.2013 12:32)
    marger22 - samy bym chciał wiedzieć co się stało, bo mnie także ominęła Wielka Fala Opuszczania Kolumbera, ale nie wiem. Jak zauważyłeś po tych wystawach czy też starych podróżach, jacy ludzie je tworzyli i pisali komentarze, to ponad 90% z nich opuściła Kolumbera. Jakiś Armageddon! Zostało może 5-10 ludzi, którzy kiedyś jak i dziś aktywnie działają, piszą, plusują, przebywają itd. Cała reszta albo w ogóle odeszła, albo zagląda tu, ale się nie loguje, z jakiś powodów i już nie chce aktywnie działać. Cała reszta kolumberowiczów, czyli jakieś 30 osób, to już tak aktywnie nie działa, jak ci co odeszli, a i podróże już nie są tak egzotyczne i nie zawierają tyle słów, co kiedyś, jak i poradników z informacjami praktycznymi. Kolumber wiec z portalu bardziej globtroterskiego przeobraził się bardziej w portal wczasowo-zdjęciowy, gdzie bardziej skupia się na zdjęciach niż na tekście. Tak więc razem nas jest tu około 40 osób. I to jest największy problem tego serwisu, nie problemy techniczne. Stanie w miejscu... Kiedyś po prostu ludziom którzy tu byli bardziej się chciało, cokolwiek: pisać, działać, komentować, organizować coś, były konkursy itd. Teraz podróże są o wiele krótsze, prostsze, z mniejszą ilością tekstu, bo i nie ma zapotrzebowania, komentarzy jest o wiele mniej i częściej dotyczą bliższych nam miejsc niż tych bardziej egzotycznych. I tak jest od roku mniej więcej. Brakuje tu jednak więcej życia. Ja liczyłem, że z czasem się to zmieni, i ludzie zaczną coś więcej działać, aby rozruszać ten serwis. Ale to samo nie nastąpiło. Skoro my sami tego nie umimy, to może odgórnie by się tu udało... I właśnie tu widziałem szansę w przejęciu przez nowego właściciela. Gdy wielu kolumberowiczów bardzo nieufnie podeszło do tego przejęcia, ja starałem być się pozytywnie nastawiony i widziałem szansę w tym. Bo gdyby nowy właściciel wprowadził nowe aspekty techniczne serwisu, jakieś nowe funkcjonalności i opcje lub nową szatą graficzną, wymyślił jakieś konkursy czy coś w tym stylu, to może wtedy ludzie by się bardziej obudzili. Może wtedy część starych kolumberowiczów by powróciła a może także wielu nowych ale nieaktywnych kolumberowiczów by się obudziło. Bo jak może zauważyłeś, zarejestrowanych ludzi tu jest pełno, i co chwila się ktoś rejestruje nowy, ale cały problem w tym, że prawie nikomu z nich nie chce się aktywnie włączyć w działanie serwisu. Ty byłeś jednym z wyjątków i bardzo się ucieszyłem, że w końcu ktoś nowy jest, komu się chce pisać, komentować i wrzucać zdjęcia. Tylko czmeu innym nie? Nowy właściciel kazał nam poczekać, ale zapowiedział zmiany. Czekaliśmy...Minęło jednak kilka miesięcy, ale nic się nie zmieniło. Tak jak kolumber wyglądał kiedyś, tak wygląda i dziś. I taka jaka frekwencja była, taka jest i dziś. Tutaj na raz nie ma nigdy więcej niż 9 osób. Choć przybyło kilka nowych osób, co cieszy, to jednakże kilka innych ubyło przez ostatnie kilka miesięcy. Tak więc podsumowując, ani my sami nie możemy z tym nic zrobić, aby serwis się rozwinął, ani nowy właściciel nie umie (albo bardziej prawdopodobne nie che) nic w tym kierunku zrobić...
    Dylemat więc jest taki, albo nadal pisać, wrzucać zdjęcia, komentować w naszym małym, ale fajnym gronie około 40 osób i po prostu obniżyć swoje wymagania co do serwisu, albo zacząć myśleć o przenosinach gdzieś indziej, na jakiś inny portal, z większą liczbą ludzi i większą szansą na rozwój.
  6. pan_hons
    pan_hons (05.01.2013 11:54)
    urokliwie wygląda:)
  7. pan_hons
    pan_hons (05.01.2013 11:52)
    zapewne latarnia morska albo może klasztor...
  8. pan_hons
    pan_hons (05.01.2013 11:51)
    Moby Dick...:)
  9. pan_hons
    pan_hons (05.01.2013 11:38)
    miałeś rację - najlepsze zdjęcie:)
  10. pan_hons
    pan_hons (04.01.2013 23:26)
    Jak zawsze w Twoich publikacjach miło spędziłem czas, bo zawsze pokazujesz coś ciekawego, coś mi bardzo odpowiada, bo zawsze jest na Wschodzie:) Podkarpacia zbytnio nie znam, ciesze się wiec, że mogłem go bliżej poznać:) Nigdy nie byłem w tych miejscach które opisujesz, ale widać, że warto się tam wybrać:) Bardzo mi się podobają świątynie, takie pachnące Wschodem:) Szkoda, że tej dawnej Polski już niema. Ale fajnie, że skręciłeś z drogi i pokazałeś nam okruchy tej dawnej wielokulturowej przedwojennej Polski:) Pozdrawiam!