Komentarze użytkownika pan_hons, strona 833
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
-
ciężki, hmmm orzech/kawał mięsa do zgryzienia:) Nie zazdroszczę:)
-
Moja trzecia wizyta w Twojej Barcelonie i było mi bardzo miło, tak jak przy poprzednich dwóch:) Miasta nie znam, a bardzo dużo się dowiedziałem z Twoich zdjęć, i przybliżyłaś mi je bardziej, ukazując np. takie miejsca, których w ogóle nigdy nie widziałem. Bardzo miło spędziłem dzisiaj dzień przy Twoich galeriach:) A Barcelona bardzo fajna, będę musiał kiedyś tam pojechać, ale zdecydowanie poza sezonem, be te tłumy mnie przerażają... Pozdrawiam!
-
piękny domek, mieć taki...ach marzenie:)
-
No właśnie, z baraniną tak jest, że ona jest tylko dobra gdy się ją dobrze przyrządzi:) Najlepsza jest z grilla:) Pierwszy raz taką jadłem na Krymie, potem w Albanii, i bardzo mi to zasmakowało, a potem jak ludziom opowiadałem, że jadłem baraninę, to oni fuj, niedobre... Bo ona tak jak piszesz, tak naturalnie to nie jest dobra, śmierdzi i jest twarda. I taką niestety musiałem jeść w Mongolii...
-
jak skończą juą wreszcie, to mało kto ją będzie odwiedzał, bo chodzi o to, aby gonić króliczka, a nie go złapać..:) A poza tym, efekt końcowy to chyba Gaudiemu by się nie spodobał...
-
pięknie to wygląda:) Ale tu widzę, że pierwszej doniczce oderwały się kafelki, albo ktoś je oderwał sobie na pamiątkę...
-
uff, to dobrze, nie jestem osamotniony w swoim niezrozumieniu nowoczesności:)
-
Ja mam tak samo Aniu jak ty ze Stambułem. Kocham te miasto tak jak ty Barcelonę i zawsze jeżdżę poza sezonem, głównie kwiecień, najpiękniejszy wg mnie czas, bo kwitnie wówczas masa tulipanów:) W lato bym sobie nie wyobrażał przeciskać się tam w upale wśród tych tłumów, tak samo jak tu w Barcelonie...
-
wow, niezły komin:)
-
ciężki, hmmm orzech/kawał mięsa do zgryzienia:) Nie zazdroszczę:)
-
Moja trzecia wizyta w Twojej Barcelonie i było mi bardzo miło, tak jak przy poprzednich dwóch:) Miasta nie znam, a bardzo dużo się dowiedziałem z Twoich zdjęć, i przybliżyłaś mi je bardziej, ukazując np. takie miejsca, których w ogóle nigdy nie widziałem. Bardzo miło spędziłem dzisiaj dzień przy Twoich galeriach:) A Barcelona bardzo fajna, będę musiał kiedyś tam pojechać, ale zdecydowanie poza sezonem, be te tłumy mnie przerażają... Pozdrawiam!
-
piękny domek, mieć taki...ach marzenie:)
-
No właśnie, z baraniną tak jest, że ona jest tylko dobra gdy się ją dobrze przyrządzi:) Najlepsza jest z grilla:) Pierwszy raz taką jadłem na Krymie, potem w Albanii, i bardzo mi to zasmakowało, a potem jak ludziom opowiadałem, że jadłem baraninę, to oni fuj, niedobre... Bo ona tak jak piszesz, tak naturalnie to nie jest dobra, śmierdzi i jest twarda. I taką niestety musiałem jeść w Mongolii...
-
jak skończą juą wreszcie, to mało kto ją będzie odwiedzał, bo chodzi o to, aby gonić króliczka, a nie go złapać..:) A poza tym, efekt końcowy to chyba Gaudiemu by się nie spodobał...
-
pięknie to wygląda:) Ale tu widzę, że pierwszej doniczce oderwały się kafelki, albo ktoś je oderwał sobie na pamiątkę...
-
uff, to dobrze, nie jestem osamotniony w swoim niezrozumieniu nowoczesności:)
-
Ja mam tak samo Aniu jak ty ze Stambułem. Kocham te miasto tak jak ty Barcelonę i zawsze jeżdżę poza sezonem, głównie kwiecień, najpiękniejszy wg mnie czas, bo kwitnie wówczas masa tulipanów:) W lato bym sobie nie wyobrażał przeciskać się tam w upale wśród tych tłumów, tak samo jak tu w Barcelonie...
-
wow, niezły komin:)
A skoro zfieszu wróciłeś, to ja bardzo chętnie się wezmę do czytania i komentowania ten Twojej podróży:) Znajomi byli jesienią w Gruzji, ja niestety z nimi nie dałem rady jechać... Ale Twoją podróż chętnie poczytam i obejrzę zdjęcia:) Ale muszę mieć więcej czasu, bo ja nie z tych "klikaczy", co w 15 minut przeglądają całą podróż, hehe:)
A powiedz mi, będziesz kiedyś rozbudowywał ten tekst czy zostawiasz tak jak jest?